Blog > Komentarze do wpisu

Moja herbatka ziolowa

Dotarly juz zen-szen (kupilismy amerykanki z Wisconsin) oraz jagody goji i herbatka wyszla smaczna. Dodalem takze liscie lotusa (czysci krew) i ma odswierzajacy smak. Wczoraj zroblem troche, to tesciu z teciowa wypili prawie wszystko, niech im bedzie na zdrowie. Dzisiaj zrobilem wiecej, zobaczymy jak to innym Chinczykom bedzie smakowac. Ma dosc ostry smak z grzybkow reishi, dodalem wiec wiecej owocow Buddhy, ale mozna takze doslodzic miodem jesli komus bedzie to odpowiadac.

 Pirewszy raz zaparzylem wrzatkiem na 20 minut, drugi raz na 40 i zmieszalem razem. Mozna jeszcze raz zalac, nadal ziola maja sile.

 

Na razie zyje

środa, 01 sierpnia 2012, bialychinczyk

Polecane wpisy