Blog > Komentarze do wpisu

Chinski Gorski Tropikalny Folwark

Nasz gospodarz, jak tylko uslyszal ze szukamy jakiegos kawalka ziemi pod drzewka, zrobil kilka telefonow i juz bylismy umowieni na 9-ta rano. 30 km od plazy w gory, pojechalismy. Po drodze zabralismy szefa wsi. Chcial nas poczestowac zupa z weza, wlasnie wczoraj go zlapali, na lepsze zdrowie, nutrysian, niestety juz go zjedli. Niech im bedzie na zdrowie, tam gdzie miala byc ta zupa, to straszna bida. Poczestowali nas jednak herbatka i chinskim zuwaczem - betel w polaczeniu z jakas tam trawa i juz po kilku minutach mialem szum w glowie, a ja mam jechac, dalem sobie spokoj. Tylko Chinczycy to zuja, nie Chinki. Wedlug naszego gospodarza takze Muzulmanki, aby byc piekne i miec rumioane policzki i czarne zeby.

Trzeba bylo jechac dalej w gore. Wszedzie po wsiach sa nowe betonowe drogi - waskie, ale bez dziur, rzad zrobil. Do naszej farmy droga skonczyla sie kilometr za szybko, ale podobno maja zrobic betonowa za dwa lata. Na folwarku ruch, jakis nowy sport - rzucanie dragami w ptactwo domowe. Kury walczyly, kaczka nie miala szans. Inni sie rozbiegli z lopatami szukajac korzeni i lisci jadalnych i obiad byl gotowy. Bylo tez winko z zakurzonej butli - z dodatkami co bylo w dzikim ulu - gesty brazowy plyn, ale pic mozna bylo. Po obedzie polazilismy po folwarku. Gospodarz wynajal ja gminy w 1985 roku, i za rok konczy sie dzierzawa, chcialby znalezc innego aby cos jeszcze wyrwac odczepnego - wybudowal kilka szop gdzie mozna spac, doprowadzil prad, wode rurami z gorskiego zrodla, wykopal staw na ryby, cos tam zainwestowal. Posadzil tez 300 drzew kauczukowych, duzo wysokich betel palm z tymi odurzajacymi owocami, ale drzewa te sa juz za stare, nie rodza owocow, trzeba je sciac. Ma troche drzew owocowych, ale wiekszosc to chwasty, zarosla i chaszcze.  Szefowi urwal sie sandal, wiec troche narzeka bo kosztowaly 300 RMB. Inni go pocieszali ze rzad kupi mu nowe.

Farma nie jest droga, wynajem kosztuje tylko 50 RMB za mu za rok, tj za 666 m2, czyli za hektar na rok to 750 RMB. Jest tam 300 mu, okolo 20 hektarow zarosli, razem 15000 RMB rocznie, ale co z tego robic? Mozna tam zrobic wagoniki na lini i ciagnac turystow na gore, czy posadzic tropikalne owocowe drzewa, makadamia, avocado, mango czy acai, ale trzeba tam wlozyc duzo forsy, pracy a ludzi do pracy brak. Wszedzie buduja i pracownicy z doswiadczeniem budowlanym zarabiaja  dziennie 300 RMB, byle pomoc to ma polowe z tego, a tam na farmie trzeba by miec kilku ludzi aby cos z tym zrobic.

Ktos to pewnie szybko wchyci, blisko tlumy turystow. Jak mi pozwola zrobic inny bizz, tez bym to wzial, ale wolalbym  w widokiem na ocean.

KOkosow nikt nie zrywa, nie oplaca sie, przyjada biali na saksy i zerwa

 

Chinski scorpion, mimo szybkosci i wielu nog, nie dal rady, Chinczyk byl lepszy, celny rzut kapciem polozyl kres jego zywota. Nie bedzie do garka, bo trujacy, ale bedzie zdrowotna nalewka na wodce.

Trzeba tylko wybrac ktore korzenie do garka, a ktore do wina jako ziola

Zupa na czerwonych lisciach - wyglada i smakuje jak polski barszcz.

Bylo wiecej, ale juz nie mialem wolnych rak ab zrobic zdjecie

 

 

piątek, 15 sierpnia 2014, bialychinczyk

Polecane wpisy

Komentarze
2014/08/15 20:33:21
Co do pracownikow to sie nie martw, z Polski sciagniesz o polowe tanszych.
-
2014/08/16 12:24:27
Wydaje mi sie ze z Wietnamu czy z Laosu byloby duzo taniej i blizej.
Nie przejdzie to rancho. Dzierzawca chce tylko podwynajac 7 ha, chce odczepnego 1.5 miliona i rocznie 300RMB/mu, 6 razy wiecej niz sam placi.

Internet tak kiepski ze nie moge pracowac, mam duzo wiecej zdjec
-
Gość: Marecki, 24.114.61.*
2014/08/18 03:28:40
Oh, Pan BialyChinczyk spedza czas na wyspie:) a ja sie dobijam na emial..:)
pozdrawiam
-
2014/08/18 04:17:51
pisz na janszyma@hotmail.com, inne e-mails tylko niekiedy mam dostep
-
Gość: Marecki, 24.114.79.*
2014/08/20 17:26:36
Oh, i napisalem;) Do tej Sanya to sie musze wybrac gdy bede w Chinach w listopadzie.