Blog > Komentarze do wpisu

Polski Mamrot Pospolity z Rodziny Nieudaczników

Wyrzucam, kasuję takich od razu, ale od czasu do czasu jakiś sie prześlizgnie. A odnosi sie to do mojego napoju Horusa, już go robię i rozdzielam. I od razu można zauwazyć wyrażną granicę pomiędzy tymi którzy go chcą spróbować, a tymi którzy bez zastanowienia odrzucają go. Nie ma róznicy wyksztalcenie, wiek, coś innego ich rozgranicza. Ci co coś osiągneli w tym życiu, czy też chcą osiągnąc są otwarci na nowe wyzwania, smaki, chcą go spróbowaći. Ci drudzy, mamroci i kołduny, od razy mówią NIE, z byle powodu. I to nie ma znaczenia czy ten-ten jest honoris causa szkoły podstawowej, inżynierem z Kalifornii czy robolem w korpo. Są juz zamknięci, kiedyś mówilo się o takich zakute łby, a sam określam ich że są już na swojej scieżce śmierci. Z czasem tylko będzie gorzej z nimi, będą się bardzej zamykać w swoim świecie, no i po jakimś tam czasie kaput.  Już nie rozumieją że WŁAŚNIE IM MÓJ NAPÓJ POBUDZAJĄCY SZYSZYNKĘ JEST NAJBARDZIEJ POTRZEBNY. Są już jak dzieci które nie chcą jeść szpinaku a już nie ma mamusi która powie twardo - Jedz to smarkaczu bo to jest dobre dla twojego zdrowia.

Organizm ludzki to bardzo złożona maszyna i nie wiadomo co może nam pomóc, lekarze też w wiekszosci to tylko eksperymentują - jak pomoże to im chwała, a jak nie to do piachu i zrzuca się winę na chorobę a nie na złego lekarza. Na wschodzie jest inne podejście - zapobiegać chorobom, utrzymywać organizm w dobrej formie. Z tego powodu dużo chińskich czy tybetańskich ziół najczęściej sprzedaje się w formie kompozycji ziołowych. Najbardziej znana na zachodzie to PADMA28, ma 22 składniki ziołowe plus minerały.  Tybetańczycy pracowali nad nią wieki, ale brukselski biurokrata jednym pociągnieciem piórka wyrzucił któreś tam i powstała mało skuteczna Padma Basic. Palmę 28 już nie można kupić w Polsce, tylko w Szwajcarii gdzie ją produkują, albo w Tybecie pod originalną nazwą Cong zhi 6. 

Nasz napój zawiera 17 skladniki, kompletna lista ziół i minerałów jest poniżej. Są to najlepsze zioła utrzymujące nasz organizm w dobrej forme umyslowej i fizycznej, często nazywane ziołami długowieczności, ale wiecej uwagi zwróciliśmy na odkrystalizowanie szyszynki. Już Kartesjusz w XVII wieku zwrócił na nią uwagę i uważał ją za łącznik pomiedzy tym światem i innymi światami, on jest autorem powiedzenia Cogito ego sum - Mysle, więc jestem. Mamy nadzeję że nasz napój Horusa chociaż trochę przybliży nas do tego, gdyż z myśleniem w narodzie polskim nie jest najlepiej.

O postępach naszej pracy czytaj na http://amsil.com/

Z etykiety:

Został opracowany po wieloletnich poszukiwaniach przepisu legendarnego napoju długowieczności o nazwa SOMA. Jest przygotowany z najlepszych i najzdrowszych ziół, owoców i minerałów importowanych z wielu zakątków świata a badania nad nim ma początek w czasach egipskiego faraona Horusa, poprzez Kartesjusza po współczesne najnowsze osiągnięcia nauki o genach człowieka i teorii telemetrycznej DNA z połączeniem osiągnięć Naturalnej Medycyny Chińskiej i Medycyny Ajurweda Indii.

 

Napój Horusa ma szerokie zastosowanie:

- odkrystalizowanie szyszynki i dzięki temu pomaga zrozumieć ten świat i widzieć go w wielu wymiarach

- poprawia pracę mózgu i zwiększa koncentrację

- zwiększa porost włosów a także libido.

- poprawia metabolizm i pomaga nasz organizm w równowadze biologicznej i energetycznej.

- spowalnia proces starzenia, zabezpiecza przed chorobami

- eliminuje z naszego organizmu szkodliwe wolne rodniki tlenu

- wiele innych działań zdrowotnych, zobacz dzałania poszczególnych ziół

 

Składniki:

Ozonowana woda, owoce tamarindo, japoński rdest, cytryniec chiński, astrogalus, owoce Buddhy, jagody goji, zioła Gotu kola, Zen-szen, Milorząb dwuklapowy, Witamina B3 Nicotynamide, Co Q-10, DMAE, Mumijo, Tauryna, L-Lysine oraz dla poprawienia smaku mała ilość naturalnej czarnej melasy oraz miodu. W przyszłości bedzie słabo gazowany wodorem.

Nie zawiera kofeiny, sztucznych barwników czy konserwantów. Pasteryzowany.

Wyprodukowano w Czechach dla http://AMSIL.com/

 

piątek, 02 września 2016, bialychinczyk

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: teżpalę, 43.255.179.*
2016/09/03 20:25:25
trochę dziwne to odniesienie do somy, która jak wskazują wszystkie zródła vedyjskie była napojem halucynogennym, produkowanym z jak dotąd nieodszyfrowanych ziół (p.s. nikomu nie udało się jej jak dotąd odtworzyć, chociaż wielu próbowało i to raczej nie w Tybecie); powninniście też dodać wyciąg z oka bazyliszka dla koloru i ekstrakt z kamienia filozoficznego dla poprawy efektu, życzę powodzenia i nieco lepszych haseł marketingowych
-
2016/09/03 21:29:49
Tak, wiem o somie więcej, mogło być tam Syrian Rue i DMT, ale to nie jest legalne w Polsce, w Czechach, w Holandii jest OK.
Halucygenny odpowiednik będziesz mógł kupić póżniej z fabryki w Czechach, będzie podana takze lista sklepów które będą nam sprzedawały.
Na razie testujemy, ten przepis jest receptą starego Chińczyka który żył bardzo długo plus współczesne nowinki, czytaj na www.amsil.com. Kolor mam ok,
Nasz napój ma mieć ten sam efekt co Soma.

A napoj z oka bazyliszka czy z ekstraktu z kamienia filozoficznego to już zostawiam tobie czy innym do zrobienia.

-
Gość: Wiktor, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/09/03 23:26:54
Ale stronę to akurat polecam zmienić, za 1000 zł gotowca jakaś firma zrobi i całkiem fajnie będzie wyglądać strona.
-
Gość: , *.oc.oc.cox.net
2016/09/06 00:05:54
I od razu można zauwazyć wyrażną granicę pomiędzy tymi którzy go chcą spróbować, a tymi którzy bez zastanowienia odrzucają go

Tzn wyglada ze wykszalcenie nie ma znaczenia jesli chodzi o to jak ludzie podchodza do kwestii ryzykla zwlaszcza jesli chodzi o wlasne zdrowie a moze zycie?
Mysle ze chetnie probuja Ci co uwazja ze nie maja juz w zyciu nic do stracenia poniewaz reszta rozwaznie byc moze kalkuluje ryzyko kontra potencjalne korzysci?

Nie kwestionuje zalet Twojego eliksiru ale trudno sie im dziwic kiedy produkt robiony w dosc prymitywnych warunkach (tak wyglada z filmiku na Youtube) dopiero w fazie eksperymentowania a chinski naukowiec/ producent ma mocne zaciecie biznesowe z praktyka w Chinach, wyksztalcenie inzynierskie i nic wspolnego jak do tego czasu z zadna medycyna? Ryzyko wiec znaczne.
Trudno sie im dziwic ze ludzie chcieliby zobaczyc efekty tej medycyny w sferze przedluzenia zycia czy porawy jego jakosci jeszcze za swojego zycia a inzynierowie z praktyka kalifornijska wiedza ze statystycznie bedzie to mozna ocenic dopiera za kilka pokolen wiec teraz taniej i przyjemniej pic bimber. A wiec szansa na to aby odczuc korzysci niewielka...
Moze potrzeba zmodyfikowac markieting?
-
2016/09/06 05:57:59
jakie ryzyko??

tylko człowieku popierasz moją teorię
-
Gość: zibi, *.dynamic.chello.pl
2016/09/06 10:49:21
Może ja wrzucę trochę swoich przemyśleń:
1. Strona internetowa na tym etapie, jest trudna do zaakceptowania. Osobiście podobała by mi się taka strona:
swiat-orkiszu.pl/napoje-sw-hildegardy/349-napoj-z-wrotyczu-500ml.html?gclid=Cj0KEQjw0rm-BRCn85bm8uS-zK0BEiQAHo4vrCpHZsNtvhRMN4vWpU-fAyIfE3WqYvh99bHyhUgooZAaAozS8P8HAQ
Estetycznie, skromnie, nie przeładowanie z klasą. Ludzie kupują oczami, zdrowy rozsądek jest często drugorzędny.
2. Co do wideo, wiem że jesteś inżynierem i masz umysł ścisły, ale chcesz sprzedać wyrób tysiącom ludzi, dla bardzo wielu z nich estetyka ma bardzo duże znaczenie, naczynia na podłodze, nieporządek na stole, pomieszanie z poplątaniem. Tworząc TAKI, produkt należy mu zapewnić właściwą oprawę. Wynajęcie lususowego apartamentu we wrocku to koszt 300 zł (nawet na parę godzin). Wtedy można pokazać ludziom domowy proces produkcyjny. Czysto, sterylnie, luksusowo. Można wskoczyć w biały kitel, ochronny czepek na głowę i pokazać ludziom, że zależy Ci na jakości od początku procesu produkcyjnego. Można zaangażować rodzinkę, bo nic tak nie ociepla wizerunku jak biegające dzieciaki. :)
Będę powtarzał to jak mantrę, ale nawet najlepszy produkt sam się nie sprzeda, trzeba także spowodować, że ludzie będą go pragnęli....

-
2016/09/06 11:17:07
w swoim czasie będzie wszystko zrobione poprawnie.
Mam także wykształcenie inżynieryjne, ale jestem humanistą.
-
Gość: Marszal, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/09/06 21:36:17
Jakie zdrowie, jakie życie? Biały zanim wypuści produkt na rynek najpierw potrzebuje kwit z laboratorium aby był dopuszczony do obrotu.
Porównywanie picia bimbru do picia napoju z ziół to jak porównanie sałata vs frytki.
Jak mniemam Biały wie o tym, ze stronę trzeba poprawić tak samo z filmem na YouTube itd. Na ten moment strona jest pozycjonowana i mało kto na nią zagłada.
Człowiek robi to za swoje pieniądze, nie bierze dotacji nie wyciąga wam kasy z kieszeni, o co ten ból tyłka? Czytam blog niemal od początku, sukcesów człowiek trochę ma na koncie wiec wie co robi a jak nie wie to jego szmal, jeden wyda na pokera inny na kobiety itd
Ja chętnie produkt spróbuje, jeśli zadziała pobudzająco to z przyjemnością będę pił zamiast np kawy, yerby lub red bula
Pzdr
-
Gość: BUC, 78.10.204.*
2016/09/06 21:58:55
Dobra dawaj mi ten napój chce się go napić. a tak poza tym to zioła powinny byc wydestylowane porobione destylaty substancji zawartych w ziołach, krystalicznie czyste. dopiero na koniec rozcieńczone wodą zabarwione i doprawione do smaku bo teraz to jest bryndza ciekawe jak to będzie wyglądało i smakowało jak postoi miesiąc dwa. bez technologa żywności to się nie obejdziesz
-
Gość: , *.oc.oc.cox.net
2016/09/06 22:11:47
@ Marshal.
Nic dalszego od rzeczywistosci i ludzkich zachowan.
Sa dwa dawno zbadane i potwierdzone fakty ludzkich zachowan.

1. Pierwsze wrazenie jest najwazniejsze poniewaz po nim wyrabiamy sobie zdanie na temat czlowieka albo produktu a pozniej jedynie szukamy potwierdzenia tej wlasnie obserwacji i bardzo trudno zmienic to zdanie.

Jak raz zagladniesz na strone i widzisz balagan to masz juz na temat wlasne zdanie ktore bedzie bardzo trudno zmienic gdyz pozniej albo wicej nie zagladniesz albo jedynie po to aby sie upewnic ze miales racje od pierwszego wejrzenia.
Dlaczego Apple Czy Tesla nie pkazuja produktu az do momentu kiedy jest perfekt i gotowy do sprzedania? Mogliby przeciez pokazywac jak rozwiazali 1000 problemow aby ulepszyc? Ludzie wtedy skupiliby sie wlasnie na tych problemach...


2. Jak ktos Ci na poczatku mowi kim jest - wierz mu i nie staraj sie siebie samego przekonac ze jest inaczej.

@ zibi podsumowal reszte.

No i nie bierzcie tym negatywnych komentarzy jako jedynie czysta krytyke produktu i procesu a jako pierwszy i bardzo wazny "feedback" jak to widza potencjalni klienci i okazje aby poprawic to jak widza.

-
Gość: , *.oc.oc.cox.net
2016/09/06 22:21:55
@ bialychinczyk.
Jak jestes humanista ( w co nie watpie) to co sie stalo ze do tego czasu zajmowales sie rzeczami niewiele majacymiz tym wspolnego jak biznesem i inzynieria (roznego kalibru) a teraz rzeczy w sumie natury medycznej ktore tez nie naleza do dziedziny humanistycznej?

"humanista (łc. humanus ludzki)
1. nauk. specjalista w dziedzinie nauk humanistycznych, zajmujący się zawodowo m.in. kulturą, językiem, literaturą.
2. znawca kultury i literatury antycznej.
3. nauk., hist. przedstawiciel humanizmu (1); uczony okresu Odrodzenia.
4. przen. osoba dbająca o wartości ludzkie, godne życie człowieka."
-
Gość: Marszal, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2016/09/06 22:25:26
Niecałe 2000 wejść na stronę z czego unikalnych 1/5 to o jakim wrażeniu mówimy.
Nie wiem ile Biały w to zainwestował, obstawiam ze niewiele. Włoży kasę to bedzie to miało ręce i nogi i urwie kawałek rynku.
Nie mój biz nie jestem inwestorem nie będę mowil jak to ma robic, sam wie lepiej. W każdym razie na moje oko to wszystko jest w powijakach i ma czas aby to dopracować.
Ma z czego żyć, ma tez czas wiec niech sie bawi w biz, co z tego bedzie czas pokaże
-
Gość: Raf, *.dynamic.mm.pl
2016/09/06 23:28:23
Te krzaki z pomarańczowym jagodami to był Rokitnik bardzo popularny w Mongolii Chinach sprzedawany w formie proszku.
-
Gość: aaa, *.free.aero2.net.pl
2016/09/09 01:25:43
"W przyszłości bedzie słabo gazowany wodorem"
WODOREM????
-
2016/09/09 20:23:05
Tak, H2

w Polsce Dr Pokrywka jest propagatorem tego, sprzedaje taką wodę
zresztą poczytaj

drsircus.com/medicine/the-miracle-of-molecular-hydrogen/
-
2016/09/09 20:39:04
Nie było mnie tutaj kilka dni i dziekuję za poparcie.

Duże plany, małymi kroczkami. Sorry za trochę niegrzeczny tytuł, ale to był wake-up call. Jak niedawno radził jeden super bogaty Chińczyk, należy za młodu planować zrobic (na poczatek) fortune 100 milionów RMB, tj 60 milionów zet, więc do pracy mlodzi ludzie, mam nadzieje ze w tym troche jestem pomocny.
Pozycjonowanie - jak dotad wydałem na to 30$, zresztą razem z pracą nad sprzedamhaladzialkawroclaw.com/, plus kilka godzin moich. Jak dotąd 40 odwiedzin dziennie, więc praktycznie żadne straty potencjalnych klientów, za mały ruch. To zajmie trochę czasu aby wypromować się a jednocześnie nie wylądować w sand box, nad stroną graficzną też pracujemy.
-
Gość: Nemo, *.static.ge.zagan.visnet.pl
2016/09/10 01:00:24
Witam. Trafiłem a tę stronę przypadkiem. Szukałem czegoś o "prawdziwym" życiu w Chinach. Z około 10 na szybko przeczytanych postów dostałem więcej informacji niż z jakiejkolwiek innych źródeł. Kwestia pierwsza. W Polsce nie jestem nikim ważnym. Nie jestem ważny, ponieważ nie cierpię na nadmiar pieniędzy. Nie cierpię na nadmiar pieniędzy, bo jestem "frajerem", który jeszcze wierzy w ideały, ale teraz powoli dochodzi do wniosku, że ideały nie podparte dużą ilością kasy są nic nie warte. I nie jestem w żadnych "układach". Po prostu chciałem napisać co o tym myślę. Nie chcę od nikogo nic za darmo, ale potrafię za darmo pomóc, bo mimo wszystko jestem dobrym człowiekiem i jak mogę to pomogę, o ile nie stracę. Kiedyś takim "wpieprzeniem się" w dyskusję pomogłem "nie stracić" komuś 30 tysięcy, bo pomysł jakiś tam facet miał, tylko za bardzo się spieszył i nie do końca zastanowił się, czy wypali. Nie musicie mi wierzyć, po prostu przeczytajcie dalej. Po pierwsze, mam świadomość, że dużo wiecie, a ja wiem mniej, ale wierzę, że nawet skromna informacja może pomóc. Co do tamtej strony internetowej. Za długa nazwa. Nikt tego nie zapamięta. Jak nie zapamięta to nie wróci, żeby obejrzeć ponownie. Strona może się nawet nazywać "www.chaty-jogiego.pl" (pomijam fakt, że to totalnie "głupia" nazwa), ale łatwiej zapamiętać coś takiego niż rozbudowana frazę złożoną z powszechnych określeń często już wykorzystanych. Wydaje mi się, że lepsze byłoby coś krótszego, bardziej chwytliwego, na temat i wystarczająco poważnego, żeby ewentualny kupiec nie uznał tego za żart lub jakiś przekręt. Czyli coś, co wzbudza zaufanie ;) . Druga kwestia, to motyw tego prozdrowotnego napoju. Bez papierów z lab nikt "nie wejdzie" na rynek. Nieważne w jakim kraju. Specyfik "musi": nie zawierać niczego "podejrzanego" w zależności od przepisów prawnych w danym kraju, musi wzbudzać zaufanie, pozytywne emocje i chęć spożywania. Jeśli ktoś w Polsce usłyszałby, że wyprodukowano to w Chinach i nikt tego nie zna, a w dodatku nie ma pieczątki... to nawet pod sklepem o zainteresowanie będzie trudno. Zakładając, że produkt już jest, jest zdrowy, smaczny i w ogóle. Żeby to sprzedać, to albo robi się to samemu "walcząc z wiatrakami" systemu, albo się dogaduje z tymi, którzy są już w systemie. Innej opcji nie ma. Zresztą, wiecie to lepiej ode mnie. Uważam że zawsze lepiej jest się dogadać, niż walczyć, bo w walce wszyscy przegrywają, a zwłaszcza Ci najsłabsi. Chiny są daleko od Europy. Odległe biznesy można załatwić na trzy sposoby: przez politykę, poprzez pieniądze, przez przemyt. Ostatnie w tym przypadku odpada. Pierwsze łączy się z drugim, ale zapłacenie pieniędzy po znajomości zawsze wychodzi oszczędniej niż bez znajomości. Kruk krukowi oka nie wykole ;) . W Polsce teraz Kościół Katolicki przeżywa swój "renesans". Politycznie jest troszkę niestabilnie, więc pewnie drożej, w dodatku nie wiadomo co będzie za kilka miesięcy. A Kościół Trwa ;) . Watykan patrzy na zachód, ale jeśli już spojrzy na wschód, to bardziej w kierunku Rosji. Może ktoś "lokalny" byłby zainteresowany. Nie wiem, nie znam się. Tak tylko szukam rozwiązania. Najważniejsze jest to, żeby razem z pieniędzmi szła wiara (ale głównie chodzi o pieniądze :P ). Chińczycy podobno do człowieka podchodzą "holistycznie". Może w Polsce też tak trzeba zacząć robić... Stworzyć zapotrzebowanie na produkt to jak sprzedać go, zanim się go wyprodukowało ;) . Powodzenia i wszystkiego dobrego :) .
PS Rokitnik jest dobry, ale nie zapominajmy o Lepiężniku ;) . Pozdrawiam. Nemo
-
Gość: Nemo, *.static.ge.zagan.visnet.pl
2016/09/10 01:12:33
PPS Pisząc o stronie www nie miałem na myśli "AMSIL.com/, wybrałem zły odnośnik, więc pomyłka. Przepraszam. W sumie to "mechanizmy" zawsze są "podobne", więc może jednak coś się przyda z tego co napisałem. Pozdrawiam.
-
2016/09/10 07:42:52
dzięki Nemo

Coś tam się przyda, wnosisz coś nowego, nie tylko hejt
-
Gość: BUC, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2016/09/10 12:58:37
Widze ze nauka nie idzie w las
-
2016/09/10 13:21:16
widać także że były aboy rozmnożył się pod różnymi nikami