RSS
poniedziałek, 20 lutego 2017

W polskiej prasie tylko niekiedy wspominają że wszędzie w wodzie, w paście do zębów używa sie trucizny, fluorku, ale nic sie nie pisze ani robi aby tą truciznę wyeliminować z organizmu. Można znaleść googlując że przed WWII jak Niemcy żyli w zgodzie z Rosjanami, nauczyli sie od Ruskich że dodajac fluoru do jedzenia czy do wody pitnej, jest łatwiej panować nad masami, jest łatwiej skomunizować swiat. Poczytaj o tym z linku (1) poniżej, Niemcy znali tą metodę od poczatku XX wieku i aby otumanić więźniów obozów koncentracyjnych, zaczęli podawać im duże dawki fluoru w wodzie pitnej. Zdaniem brytyjskiego badacza Iana E. Stephensa, premier Wielkiej Brytanii, Margaret Thatcher, w połowie lat 80. XX wieku potroiła budżet przeznaczony na fluoryzację wody w Irlandii Północnej. Stephens uważa, że kroki te podjęto nie z troski o stan uzębienia Irlandczyków, lecz w celu „uspokojenia” tamtejszej opozycji. możesz poczytaj o tym w (3).

Wiele krajów na świecie już zabroniło używania fluoru to uzdatniania wody pitnej, ale w Polsce nadal wolna Amerykanka, twierdzi się ze fluor jest dobry na wszystko, na koście, połysk zębów, zryj tego jak najwiecej (4). I żremy tego coraz wiecej; w herbacie, paląc papierosy, pijąc alkohol, wdychając zatrute powietrze, jedząc hybrydy, GMO, używając wielu syntetycznych substancji chemicznych, coraz więcej urządzeń i technologii emitujących fale elektromagnetyczne. Bardzo trudno  jednak znaleść w polskiej literaturze że fluor odkłada sie w naszej szyszynce, krystalizuje ją i w "cywilizowanym", zachodnim świecie młody chlopak czy dziewczyka w wieku 16 lat już ma ją skrystalizowaną w 60% a nawet wiecej. Ponadto, zyjąc na naszej kochanej zatrutej planecie nasza szyszynka powoli zmniejsza się, już w tej chwili ocenia się jej wielkość na ziarno ryżu, maximum 6 mm. Inni twierdzą że u wiekszości ludzi szyszynka jest już wyłączonaw wieku 12 lat. Prawdopodobnie zauważyłeś to samodzielnie - dzieci są pełne energii, intuicyjne i duchowej natury, ale tracą te zdolności, kiedy dorosną. Wokół jest dużo 30-40 latków bez chęci życia, zombi, a 60-latek to już z zasady jest nie tylko bezzębny, ale bardzo często pozbawiony ducha życia. Dlaczego?
Starożytne cywilizacje znały sposoby na powiększenie szyszynki. Istnieje teoria ze Egipcjanie zbudowali piramidy aby wytwarzać w nich specjalne dzwięki które powodowały wzrost szyszynki. Oczywiście, było to tylko dostępne dla rodziny faraonów i najwyższych kapłańow. Mając dużo wyższą inteligencje niż masy, mogli łatwo zagarnąc władze.  Sumerowie i Inkowie posiadali podobną wiedzę. Niektore żródła (5) podają, że starszy i młodszy Bush podczas studiów na uniwersytecie Yale należeli do tajnego towarzystwa "Skull & Bones" której członkowie podczas ceremonii jedli szyszynki zwierząt. To żródło podaje że jedli także szyszynki ludzi, co wydaje mi się już bzdurą. A strach pomyśleć co mogłoby stać się ze światem gdyby Bush młodszy tego nie robił i nie starał się poprawić swojej inteligencji gdyż nadal jest uważany za najgłubszego prezydenta US. 

W miarę upływu czasu, metody zwiększania wzrostu szyszynki zostały zapomniane albo nam zabrane a obecne codzienne życie wśrod GTO i trucizn faktycznie powoduje kurczenie się szyszynki, dlatego większość społeczeństwa juz nie posiada dużych szyszynek i dlatego nasza łączność pomiedzy ludzmi czy z otaczającym światem są ograniczone a nasze zdolności intelektualne prawie całkowicie zniknęły. Twierdzi się, że w przeciętnym społeczeństwie jest tylko 3-5% ludzi myślących, reszta to owce i barany, przez możnych tego świata nazywani "debt slaves", niewolnicy długów.


Szyszynka jako jednym z niewielu organów w ludzkim które wystepuje pojedyńczo, znajduje sie w centralnej cześci mózgu. Francuski filozof Kartesjusz w XVII wieku zasugerował, że szyszynka jest "siedzibą duszy". Istnieje takze opinia, ze szyszynka jest łacznikiem z wyższymi wymiarami, jest "trzecim okiem", zapewnia postrzeganie swiata poza zwykły wzrok czy inne nasze receptory. Według teozofii, szyszynka jest ważnym ośrodkiem psychofizjologicznym i jest źródłem jasnowidzenia i intuicji.
Podczas snu szyszynka oprócz melatonin, uwalnia także dimetylotryptaminę (DMT), najbardziej psychodeliczny związek chemiczny na Ziemi, nazywany także cząsteczką łączność. DMT istnieje w każdej roślinie i w każdym zwierzęciu na naszej planecie, jest tym co łączy nas z naturą a także każdego z nas z drugim człowiekiem. Dr Rick Strasmann prowadzil szereg badan nad działaniem DMT na nasz organizm i opisał to w swojej książce "DMT Spirit Molecule" (6), polecam.
Jeśli więc DMT jest tak wspaniale, tak potrzebne dla naszego życia, dlaczego nie można go kupić jako suplementy diety? Niestety, dawka od około 50 miligramow może powodować halucynacje i z tego powodu została w większości krajów zakatalogowana jako narkotyk. To nie jest narkotyk, jest wytwarzana przez każdego człowieka, rośliny i zwierzęta na tym świecie i nie uzależnia, ale możni tego świata zdecydowali ze łatwiej jest utrzymać spoleczeństwo w posłuchu czy w ryzach jako glupie, potulne, niemyślace. Jeśli jednak ktoś ma ochotę i popróbować DMT, moze wybrac sie na wycieczke do amazońskiej dzungli w Peru czy w Brazylii na ceremenie ayahuaska - jednym ze składnikiem ich napoju jest wywar z liści chacruna (Psychotria viridis) która zawiera 0.6% DMT. Mozna także popróbować sakramentu kościoła Santo Daime w Ansterdamie gdzie za 40 Euro po wysłuchaniu dwugodzinnych religijnych bredni, bajek czy farmazonów dostąpisz zaszczytu wypicia ayahuaski. Zalożycielowi tego kościoła pojawiła sie Matka Boska i kazała założyć kościół, zresztą był pod silną dawką ayahuaski. Halucynacje te mogą być od prostych trówymarowych wielo-kolorowych figur geometrycznych, poprzez wizje innych światów, potworów, ufoludków, aniołów czy twoich bogów, to co drzemie w Twojej głowie. Tym też można wytłumaczyć wizje religijne, spotkania z UFO, itd, itp. Halucynacje takie trwaja 10-15 minut i oprócz miłych (albo strasznych) wspomnień nie pozostawiają niczego w psychice, niemniej istnieją opinie że zawężają kanały energetyczne i należy unikać ceremonii ayahuaska. Optymalnym więc wyjściem jest doprowadzenie swojej szyszynki aby zaczęła produkować większe ilości DMT, czyli należałoby ją odkrystalizować a także starać się ją powiększyć.  


Więc jakie rady?


Za wszelkę cenę wyeliminować z domu wodę z fluorem oraz pasty z fluorem. Większość wód-kranówek w Polsce są fluorodowane, a także wiele wód butelkowych. Jeśli jest możliwość, używać wód zródlanych z zaprzyjażnionego żródełka, najlepiej gorskiego. Badanie takiej wody nie jest drogie, każde większe miasto ma laboratoria. Jeśli nie jest to możliwe, załóż w domu filter "reverse osmosis" albo do kazdej szklanki pitnej wody dodawać szczyptę, kilka kryształków boraxu. Wszelkie pasty do zębów zawierające fluorek sodu, wyrzuć je, to trucizny. Jak dziecko połknie taką pastę, może umrzeć. W Tesco można kupic paste Himalaya Herbals, bez konserwantów, bez fluoru, kosztuje 8.99.


Jak pisałem powyżej, wyeliminować z jadłospisu wszelkie chemikalia, potrawy silnie przetworzone, z róznymi chemicznymi konserwantami. Unikać palaczy, dymu, patrz wyżej.


Mojego napoju, Horus Long Life Drink nie ma jeszcze na rynku, ale domowym sposobem można przyrządzać herbatki ziołowe, które zawierają pastę z owoców Tamarindo, a ten owoc najbardzej eliminuje fluor z szyszynki. Tutaj, gdzie jestem w tej chwili nie mam wszystkich składników do produkcji HORUSa, ale "czym chata bogata", trochę dla ducha, trochę dla ciala, coś dla co można kupić w Polsce na Allegro. Zobaczcie więc zdjecie - są tam tamarindo, jagody goji, shisandria (cytryniec chiński) a także te duże okrągłe, owoce długowieczności Buddhy, naturalny słód, nie potrzeba dodawac cukru. Napój jest troche kwaskowaty, przyjemny w smaku i dużo zdrowszy niż herbata.

(1) http://www.oswiecenie.com/fluor.htm

(2) http://polki.pl/zdrowie/choroby,fluorek-sodu-czy-jest-niebezpieczny,10076118,artykul.html

(3) http://etermed.pl/fluor-oglupia-i-zabija-ale-zgodnie-z-przepisami/#ixzz4XHdKQzJN


(4) bzdury http://www.witaminyzdrowia.pl/mikroelementy/fluor.html 

(5) https://sites.google.com/site/naomiastral/ancient-kemet/the-pineal-gland---dmt---melanin-myth

(6) https://www.rickstrassman.com/ 

(7) https://consciousness792.wordpress.com/2016/10/08/szyszynka-pineal-gland-molekula-duszy/

(8) http://instytutarete.pl/poczytaj/cialo/na-zdrowie/468-jak-zabija-sie-twoja-szyszynke.html



 

Prawa autorskie

Kopiowanie i rozpowszechnianie materiałów zamieszczonych na portalu jest wskazane, oczywiście z podaniem pełnego aktywnego linku źródła.

Tagi