RSS
niedziela, 12 lipca 2009

niestety, nic sie nie udalo zrobic w Kalifornii, nadal recesja. Jedynie podciagnalem liczbe odwiedzajacych nas do 90 000 miesiecznie, ale nadal malo zamowien, zreszta jest lato. W Chinach upal, 32C codziennie, czesto tez pada wiec ukrop, bez klimatyzacji nie mozna wytrzymac.  Czekamy do konca sierpnia, jesli sprzedaz sie nie zwiekszy, trzeba bedzie na serio myslec o zmianie produkcji.

Na lotnisku w Kantonie ( paskudne polaczenie, zamiast 20 godzin bylem w drodze 65, z noclegami w Los Angeles i w Shanghaju, skasowali moje loty) mala 2-letnia cora poznala mnie szybciej niz ja ja. Jak ja zobaczylem, juz biegla do mnie.

09:36, bialychinczyk
Link Dodaj komentarz »
Tagi