RSS
piątek, 31 sierpnia 2012

Obiecalem koledze ze kupie mu, wiec wisialo to na mnie. Mielismy tydzien czasu nim dzieci pojda do szkoly, wiec czemu nie w droge. Najpierw pociagiem 22 godziny do Shanghaju, pozniej autobusem 3 godziny do Wuxi, pozniej nastepna godzine do Yixing. Pociag byl opozniony 6 godzin i zamiast rankiem, to dojechalismy wieczorem i ostatni etap 40 minut do dzielnicy czajniczkow dojechalismy motorynka. Facio zostawil nas przed wholesale market - juz bylo ciemno, zadnych hoteli w poblizu, do centrum juz doszlismy piechota. Co krok to jakis sklepik z czajniczkami, otwarty nawet do pozna w nocy. Ladne, roznorodne, ale ceny zabojcze, srednio kilkaset RMB, nie takich szukamy.

Od rana zaczelismy wiec pytac jak znalezc tansze. Chcialem motorynka dojechac do tego wholesale market, okolo pol godziny piechota, ale kazdy kierowca twierdzil ze tam jest drogo, ze on zawiezie do wsi gdzie sie produkuje czajniczki, ze tam sa tansze. Raz udalo sie ze bylo to prawda, ale 2 czy 3 razy chcieli nas tylko powozic za wiecej pieniedzy gdyz dojezdzalismy do miejsc, gdzie produkuja te czajniczki, ale ceny zaczynaly sie od 400 RMB. Nie dziwie sie, gdyz zrobienie jednego czajniczka zajmuje 2-3 dni pracy.

W koncu trafilismy na tansze - trzeba bylo szukac sklepikow gdzie maja je w stosach najczesciej ulozone na podlodze a nie juz w gablotkach za szkielkiem.

Wydaje mi sie ze istnieje kilka klas czajniczkow.

Najdrozsze, robione przez Masters, ceny od kilku do dziesiatek tysiecy RMB, na zlotowki tez wychodzi w tysiace. Najdrozszy widzalem za 280 000 RMB, po 10000 widac duzo, zdjecia ponizej.

Te srednie, takze calkowicie reczna produkcja, ceny w setkach RMB. Jest ich najwiecej, czesto produkowane na oczach klientow, zobacz zdjecia ponizej. Moga tutaj tez byc ladniejsze czajniczki z seryjnej produkcji, tylko recznie polerowane.

Te najtansze, niestety nasz wybor, ceny ponizej 100. Te moga byc calkowicie produkowane recznie przez tanszych masters. Mysle ze moga miec produkcje tasmowa bo widzalem stosy czy worki z czajniczkami tego samego wzoru, tylko sa polerowane i wygladzane w sklepiku. Sa takze ladne i ciekawe, ale w tej grupie nie ma bogatych ksztaltow czy bogato grawerowanych. Zreszta niefachowiec nie rozrozni czajniczka z tej grupy z czajniczkiem z grupy wyzszej.

Kilka lat temu na allegro widzalem czajniczki Zisha w ksztalcie zwierzat, owocow, konarow drzew - byly po 30-70 zl, nie ma juz ich, a jak sie jakis trafi, to sprzedawcy zadaja setki. Ale czy te zisha czajniczki kupowane w Yixing na ulicy Zisha Lu sa naprawde z glinki zisha? Chinskie stronki mowia ze jesli kupiles czajniczek zisha za mniej niz 10000 RMB, to na pewno nie bedzie to z glinki zisha. A jaka masz pewnosc ze te 10000 i drozsze sa z glinki zisha? Kazdy sprzedawca tych najtanszych takze twierdzi ze to jest zisha, jak tej glinki jest coraz mniej i jest ona droga. Czy nie robi to sie w ten sposob, ze dzieli sie na polowy 2 kg autentycznej glinki zisha, do jednej dodaje sie 12 ton innej glinki, zelaza, innych mineralow, miesza sie aby byla taka sama jak ten drugi kilogram. Aby to rozroznic trzeba byc wysokiej klasy specialista, sam nie widze roznicy.

Odwiedzilem w koncu "wholesale market" - upada, zadnych ciekawych, nawet duzy stalowy czajnik przed wejsciem jest juz dobrze zardzewialy. Kiedys w Guangzhou widzalem stos roznych czajniczkow, istna mala gora, juz tego nie ma. Miilony roznych wzorow, ale niestety wiekszosc poza naszym zasiegiem portfelowym.

Nie obylo sie takze bez malego problemu. Sklepiki sa tak zapakowane, ze o zly ruch jest nietrudno i potracilem jeden maly czajniczek i sie potlukl. Kobita od razu chciala za niego 500 RMB, ale jakos wytargowalismy na 100 i zostawilem czajniczek-kaleke. Tym razem udalo sie szybko zalatwic, ale kilka lat temu to mielismy dobre przeprawy. Kacy potracila jakis "antyk" i lekko sie zepsul. Sprzedawczyni, lysiejaca kobitka od lat niedopieszczona, zapomniana przez meza, Boga i caly swiat poczula sie bardzo wazna i chciala tysiace, jak podobna rzecz w innym sklepiku mozna juz bylo kupic za kilkadziesiat RMB. Ta nerwowa kobitke musialem potraktowac gazem pieprzowym, bo zabierala sie do rekoczynow. Ale wtedy to juz byl ryk jak z obory, cala ulica sie zebrala, na szczescie policja nas uwolnila. Stracilem na to kilka godzin. Oczywiscie tysiecy nie zaplacilem, w koncu przyjela to co w innym sklepie i mycie oczu i przejrzala po kilku godzinach. Ale do konca upierala sie, ze mam sobie takze popryskac pieprzem po oczach. W Chinach jest takich "zapomnianych" setki milionow, uwazajcie wiec w tych ciasnych sklepikach.

Troche przeszlosci. Najdrozszy czajniczek zisha zostal sprzedany za 1.8 miliona dolarow, byl zrobiony w 1946 roku. Inna sprzedaz, to stuletnia kolekcja gdzie setka tasmowych czajniczkow zostala sprzedana srednio po 4000 USD za sztuke, ale za artystyczne czajniczki ceny dochodzily do 100000 USD. Kilka lat temu kupowalem czajniczki, ale te obecne wygladaja bardziej "dopieszczone", sa takze mniejsze jakby bardziej na pokaz niz do uzytku. Ich cena strasznie rosnie, wiec nic dziwnego ze ludzie kolekcjonuja je.

Powrot mielismy latwiejszy, bo mielismy pociag z Wuxi, ale tylko miejsca siedzace. Z dziecmi 24 godziny, to raczej niezbyt wygodnie, wiec nachodzilem kierownika pociagu aby sprzedal nam kuszetki. Zawsze mowil ze nie ma miejsca, ale znam ich triki. Maja zawsze w wagonie w ktorym sami spia kilka (najczesciej 18) miejsc lezacych ktore nie sa na liscie i ktore sami moga sprzedac. Po ktoryms tam nachodzeniu w koncu zgodzil sie, moglem wiec polazic po wagonach i znalezc mila, ladna usmiechnieta buzie ktorej odstapilem swoje miejsce siedzace. Po co ladne i mile dziewcze ma stac w przejsciu kolo ubikacji wsrod palaczy te kilkanascie godzin gdyz jak zawsze w Chinach, pociag byl upchaty w 110%.

Jeszcze jedno mile zdarzenie.

Bedac kolo "wholesale market", chinskim (i polskim) zwyczajem poszedlem w krzaczki. Glebiej spod krzakow wystawal z gruzow kawalek czerwonej glinki. Wyciagnalem to i o dziwo, jest to calkowicie nieuszkodzony posazek siedzacego smiejacego sie Buddhy. Wyczyscilem go, juz go udomowilem,  bedzie moim kumplem, ma juz miejsce na moim biurku. A co o nim pisza??

Seated Laughing Buddha (S)

This is a beautiful representation of the Laughing Buddha for those seeking good fortune and wealth. Depicted in an ever smiling face and carrying a big sack which is said to contain unlimited supply of wealth, this Laughing Buddha signifies continuous good fortune and abundance. This Laughing Buddha is made of purple clay or Zisha - a fine textured and porous material found only in Yixing, China.

Laughing Buddha is also known as Buddha of Happiness or Matreiya in Buddhism. Legend has it that nothing would make this Buddha happier to see people’s problem, worries and sadness transform into happiness. It is said that his inner smile is so strong that it radiates throughout his entire face. He brings happiness wherever he goes. The Laughing Buddha is a well known symbol of wealth, happiness, innocent and contended joy; just looking at his jolly face will cheer you up. It is believed by rubbing his belly, which is said to contain much wealth, it will bring good luck and prosperity to all in the home and the bigger his round tummy, the more auspicious the image. This wonderfully jolly deity is one of the most beloved of Buddha images he can be seen in almost every Chinese households and restaurants throughout the world. The Laughing Buddha is also known as the Buddha of Wealth, usually depicted carrying wealth symbols such as pots of gold, large ingots and a sack believed to contain treasures. He sometimes carry a "wu lou" (gourd), a symbol of good health and longevity.

The Laughing Buddha can practically be placed in any part of the home or office or even in the car except in the toilet areas and kitchen.

 



 

 

05:47, bialychinczyk
Link Komentarze (5) »
czwartek, 16 sierpnia 2012

Najnowsze japonskie badania podaja, ze chinskie ziola daly pozytywne efekty w badaniach 229 przypadkow astmy, pozytywny efekt byl w 94% przypadkach, a Amerykanie twierdza ze wiecej badan jest nadal niezbedne. Stosowano kombinacje ziol i niektore moga miec uboczne efekty na prace nerek.

Japonczycy prowadza swoje badania nad uzyciem ziol chinskich i nazywaja to Kampō medicine (漢方医学 Kanpō igaku)

http://www.webmd.com/asthma/news/20120305/can-herbs-fight-asthma

Dr Yoshiteru Shimoide, szef Kliniki Shimoide Yoshiteru Chorób Wewnętrznych w Kagoshima City w Japonii, przedstawił wyniki swojej pracy na dorocznym spotkaniu Amerykańskiej Akademii Alergii, Astmy i Immunologii (AAAAI).

"Objawy całkowicie ustąpiły u 94% pacjentów przyjmujących zioł kampo (japonska nazwa chinskich ziol) po średnio 16 dniach, Natomiast u 3/4 pacjentow biorących standardowe leki przeciwko astmie codzienne objawy świstów i innych objawow astmy nadal wystepowaly."

Jednym z ziol w badaniach byl korzen chińskiej lukrecji, stosowany w Chinach od 2 tysiecy lat.

Inne pozostale ziola to byly  Korzeń Scutellaria, kłącze Coptis, owoce gardeniahoelen, kora cynamonu (Scutellaria root, Coptis rhizome, gardenia fruit, hoelen, cinnamon bark)

Oczywiscie, zachodnie firmy farmaceutyczne zawsze podaja w watpliwosc pozytywne efekty leczenia sie ziolami i staraja sie aby jak najmniej informacji o nich ukazalo sie, albo sa bardzo mgliste, wrecz zniechęcające do stosowania ich.

http://www.aaaai.org/conditions-and-treatments/library/asthma-library/studies-on-asthma-and-chinese-herbs.aspx

https://www.acufinder.com/Acupuncture+Information/Detail/Treatment+of+Asthma+with+Herbs+and+Acupuncture

http://thorax.bmj.com/content/55/11/925.full.pdf

http://nccam.nih.gov/research/results/spotlight/061609.htm

A co Chinczycy stosuja w przypadkach astmy?

Jest to choroba "Zachodu", ale przy takich zanieczyszczeniach powietrza jak obecnie w Pekinie, Chongqing czy w kazdym chinskim miescie, przypadki astmy rozna lawinowo. Bogatsi Chinczycy kupuja inhalatory, (koszt uzycia okolo dolara dziennie), a co maja robic ci mniej uprzywilejowani przez nature? To oni sa najbardziej narazeni na zanieczyszcenia powietrza, oni buduja nowe Chiny.

Astma w tradycyjnej chinskiej medycynie byla juz opisana w starej ksiazce medycznej "Summary of the Golden Chamber" (Essential Medical Treasures of the Golden Chamber, Jingui Yaolue ( 金匮要略; Traditional Chinese: 金匱要略Jīnguì Yàolüè, napisana przez  Zhāng Zhòngjǐng) (150-219 AD)

 http://kaleidoscope.cultural-china.com/en/118Kaleidoscope5124.html

Wiekszosc "zachodnich chinskich recept" zawieraja m.in. Radix glycyrrhizae, Chinese liquorice, korzen chińskiej lukrecji, gān cǎo 甘草

http://en.wikipedia.org/wiki/Chinese_Liquorice

Wg Tradycyjnej Chinskiej Medycyny korzen chińskiej lukrecji stosuje sie w przypadkach: kaszel wykrztuśny, przeciwbólowy, przeciwskurczowy, jak również anty-rakowe działanie farmakologiczne, ból gardła, zgorzel, obtarcia, wrzody układu pokarmowego, a antidotum na truciznę, zatrucie. pokarmowe.

Pzeciwskazania: cienkie, luźne stolce, uczucie zmęczenia oraz gorączka i kaszel i kołatanie serca.

鐢樿崏锘

http://zhidao.baidu.com/question/341900943.html, tlumacz poprzez google

Ziolo to jest bardzo popularne na chinskiej prowincji. Podczs upalow pije sie herbatke z korzeni lukrecji w celu ochlodzenia temperatury ciala.

Innym chinskim ziolem na astme jest Przęślowate (Ephedraceae), Ephedra sinica, chinska nazwa  麻黄 máhuáng

Juz w 2005 roku chinscy lekarze z Waifeng Asthma Hospital China pracujacw Nowym Jorku w Mt. Sinai School of Medicine opublikowali ze grupa 3 chinskich ziol daje bardzo pozytywne wyniki w leczeniu astmy.

Byly to

1. radix glycerrhizae, gan cao, nasz korzen chińskiej lukrecji

2. radix sophorae flavascentis, ku shen, korzen Sophora flavescens, ku znaczy gorzki, Ku Shen (Sophorae Flavescentis) znaczy wiec "gorzkie ziola"

3. ganoderma lucidum, ling zhi , grzyb Lakownica lśniąca, lakownica żółtawa, reishi z naszej listy ziol dlugowiecznosci.

ale jak dotad, nie ma tego leku w aptekach, Wiecej o tych badaniach mozesz poczytac na

http://acupuncturetoday.com/mpacms/at/article.php?id=30254

niedziela, 05 sierpnia 2012

dostalem pytanie

"Od dłuższego czasu czytam Twojego bloga, w związku z ostatnimi wpisami mam do Ciebie pytanie czy na znasz jakieś zioła na uporczywe zaparcia dla czteroletniego dziecka, moja córka ma z tym problem i nic nie pomaga, żaden lekarz, czy nawet dostępne u nas zioła"

 Mam sam prawie dwulatka w domu, wiec lepiej zapytac matki co stosuje sie w takich przypadkach.

Jest wiele sposobow i ziol, ale najczesciej jest uzywany kudzu roots.

W Chinach daje sie dzieciom wypic zmielone korzenie kudzu, zalac wrzatkiem, mozna poslodzic - jedna-dwie torebki wystarcza. Mozna dostac to w kazdej aptece, juz przygotowane, zmielone na proszek. Czyzby polska medycyna byla tak daleko za murzynami ze nic nie maja na ...? Dzieciom to sie czesto zdarza, to ziolo jest dosc popularne w Chinach, nalezy do 50 najwazniejszych ziol Chin.

 

Angielska wikipedia opisuje to ziolo jako srodek dla tych, ktorzy chca zerwac z nalogiem picia i palenia. Takze jako srodek na biegunke. Czyzby zle tlumaczenie czy ja zle rozumie?, wrecz odwrotne dzalanie. Szukalem wiec dalej i znalazlem podobny preparat.

 Qinghuo, 清火

http://en.renhe.com/Products/products_tv/2011/1128/107.html

Antipyretic, laxative. It is used for sore throat, toothache, dizziness, ulcers in oral cavity and in nose, red eye caused by inflammation and constipation.

Przeciwgorączkowe, środek przeczyszczający. Stosowany jest do bólu gardła, ból zęba, zawroty głowy, wrzody w jamie ustnej i nosa, w czerwonych oczu spowodowanego przez zapalenie i zaparcia.

 Mojemu smarkowi te ziola pomagaja, szybko przechodza problemy z wyproznianiem. Niestety, nie moge sprawdzic czy pomoze to odzwyczaic od pijanstwa, gdyz wszyscy pijacy czy z rodziny czy znajomi juz poumierali. Znam jeszcze jednego nalogowego palacza, ale z nim beda wieksze problemy, gdyz on zyje aby palic. No trudno, ale juz wiem jakie lubi kwiatki na jego ostatnia ceremonie.

Jaki masz wybor?

mozesz poprobowac kudzu w tabletkach, mozna je dostac w Polsce, ale sa oglaszane na odwykowke. Moga miec tez jakies dodatki.

Jak masz jakies pytania, pisz na prive.

 jak chces sie dowiedzec wiecej o kudzu, masz linki

kudzu roots - 葛根,   葛根 Radix Puerariae   (英) Lobed Kudzuvine Root

 http://en.wikipedia.org/wiki/Radix_puerariae
http://pl.wikipedia.org/wiki/Opornik 

http://baike.baidu.com/view/8845.htm

 

植物别名

  野葛

药品基原

  本品为豆科植物野葛 Pueraria lobata (Willd.)Ohwi 的干燥根。

化学成分

  含多种黄酮类成分,主要活性成分为大豆素(daidzein)、大豆甙(daidzin)、葛根素(puerarin)、葛根素-7-木糖甙(puerarin-7-xyloside)等。

植物形态

  多年生藤本,长达10米,全株被黄褐色粗毛。块根肥厚。叶互生;具长柄;

09:16, bialychinczyk
Link Komentarze (6) »

Kolezanka zadala mi to pytanie

znalazlem z grupy Renhe

http://en.renhe.com/Products/Consumer_healthcare/2011/0915/85.html

tlumaczenie googlowskie, wiec niezbyt poprawne

Nazwa leku: Związek Difu roztworu doustnego

Działania i Wskazania: Nourish serca, odżywiają Yin ( "strona" energii, która jest otwarta, kobiece, ciemne, w dół i na zimno z ludzkiego ciała w medycynie chińskiej) w celu uzupełnienia płynów, odżywiają mózg do tranquilization. Stosuje się do leczenia niedoboru energii życiowej i krwi, languidness i inercji, suchość i pragnienie po chorobie. Może być stosowany jako leczenie uzupełniające drug to leczenia menopauzy zespół.


Drug name: Compound Difu oral solution

Actions and indications: Nourish heart, nourish Yin (the "side" of energy that is receptive, feminine, dark, downward and cold of human body in Chinese medicine) to replenish fluid, nourish brain for tranquilization. Apply to treat deficiency of vital energy and blood, languidness and inertia, dryness and thirst after illness. It can be used as adjuvant drug to treat menopausal syndrome.




czwartek, 02 sierpnia 2012

firm farmaceutycznych.

Moje wpisy o ziolach, jak zyc zdrowo i dlugo sa bardzo szybko wycinane. Komus na tym bardzo zalezy aby utrzymac ludzi w ciemnocie. Abysmy mogli czekac miesiacami na wizyte u lekarza, pozniej kupic zle leki, po nastepnych kilku miesiecy czekania znowu odwiedzac lekarza, kupic nastepna porcje zlych lekow i to w kolo bartek. Po kilku razach juz nie pojdziesz, bedziesz 6 stop ponizej. A mozna zyc dlugo i zdrowo.

Ostatni raz bylem u lekarza kilka lat temu, wlasnie w Polsce. Od lat zime widze tylko na nartach, ale jedna bylem Polsce - no i przezebienie i zapalenie oskrzeli. Kaszle i kaszle, wiec poszedlem do konowala. Skierowal mnie do kliniki. Tam pani profesor szybko do lozka aby wziac wymaz. Pierwsza w moim zyciu narkoza i pani profesor o mentalnosci salowej trumfalnie oglasza ze ona wiedzala o tym, ze to nie rak. To dlaczego kretynko bralas noz jak wiedzalas ze to chroniczne a nie rak, czyzby dlatego ze placilem gotowka za wszystko? Oczywiscie w Polsce lekow na to niet, mam z tym zyc do jak najszybszej smierci.  Poszukalem i okazuje sie ze sa ziola na to, owoce Buddhy, albo inaczej owoce zakonnikow, znane w Chinach od tysiecy lat, a powiedzala mi to tesciowa. Medycyna ludowa, nie byl potrzebny nawet lekarz, No i juz nie kaszle, a herbatka z owocow Buddhy jest smaczna, moze tylko troche za slodka, ma swoja wlasna slodkosc.

Nie jestem w tym osamotniony. W Onecie pokazala sie notatka ze rabarbar jest dobrym lekiem na raka, wiec ktos wpisal tam swoja opinie, przytaczam w calosci

http://ciekawe.onet.pl/medycyna/rabarbar-przeciwnowotworowy-lek-z-ogrodu,1,5205416,artykul.html

http://ciekawe.onet.pl/forum/forum.html?hashr=0&discId=11915017&threadId=96530781&AppID=389#forum:MSwzODksOCw5NjUzMDc4MSwyMzg2MzQ5MDQsMTE5MTUwMTcsMCxmb3J1bTAwMS5qcw==

"Jeszcze kilka takich wzmianek o dzialaniu leczniczym
roslin ktore nas otaczaja i lobby farmaceutyczne doprowadzi do zakazu ich hodowli i spozycia.
Tak sie juz dzieje w przypadku ziol i sklepow zielarskich.

Rosliny ktorych skutecznosc byla znana od tysiecy lat dzis sa zakazane.  
Zeby Polacy bron Boze sami sie nie wyleczyli.

Za to lekarze maja za zadanie tak nas leczyc, zeby zaleczyc, ale do konca nie wyleczyc, albo przy okazji wpedzic w nowa chorobe. Zeby ludzie ciagle musieli kupowac leki, ale byli zdolni do pracy (bo trzeba miec za co kupowac).

namnozylo sie tego, coraz wiecej miejsc w sklepach jest zajete przez nie. Sprawdzalem kilka, maja niskie PH, zakwaszaja organizm. Do tego wpedzaja w zaleznosc. Bedac w Kalifornii zaczalem pic, maja tam puszki pollitrowe - niedlugo musialem jedna-dwie wypic dziennie, bo chodzilem jak zombie. Od dawna w Chinach jest Red Bul, ale slabszy niz z USA, w metalowej zlotej puszce. Ostatnio na rynku ukazala sie Super Drink, za polowe mniej i o podobnym smaku. Originalny jest zrobiony w Polnocnej Korei i zawiera ekstrakt z 30 roslin, ale w Chinach moze juz byc podrobka.

Wszyskie dzalaja podobnie, zawieraja kofeine aby wpedzic czleka w nalog - bedzie musial pi, pic, tj kupowac wiecej, o to tylko biega. Polacy probowali importowac polskie napoje do Chin, ale nie wytrzymaja konkurencji, podobne w Chinach 250 gram mozna juz kupic za 2 RMB, tj za zlotowke.

05:44, bialychinczyk
Link Komentarze (2) »
środa, 01 sierpnia 2012

Dotarly juz zen-szen (kupilismy amerykanki z Wisconsin) oraz jagody goji i herbatka wyszla smaczna. Dodalem takze liscie lotusa (czysci krew) i ma odswierzajacy smak. Wczoraj zroblem troche, to tesciu z teciowa wypili prawie wszystko, niech im bedzie na zdrowie. Dzisiaj zrobilem wiecej, zobaczymy jak to innym Chinczykom bedzie smakowac. Ma dosc ostry smak z grzybkow reishi, dodalem wiec wiecej owocow Buddhy, ale mozna takze doslodzic miodem jesli komus bedzie to odpowiadac.

 Pirewszy raz zaparzylem wrzatkiem na 20 minut, drugi raz na 40 i zmieszalem razem. Mozna jeszcze raz zalac, nadal ziola maja sile.

 

Na razie zyje

Tagi