RSS
niedziela, 12 września 2010

Duze miasta?? Nigdy, za zadne skarby bez wzgledu czy w Polsce czy na swiecie. Nie jestem szczur miejski. Smrody swoje to juz moge wachac, ale zeby wachac cudze smrody i gniezdzic sie na 100 m2, oby?? Zreszta nie znosze tlumow, popychania, scisku, cementowej pustynii, wole przestrzen, zielen.

W Polsce??, ale tylko na wiosne i okres bozego narodzenia, lubie ta tradycje, ale bez lazenia do boznic. Mieszkam najczesciej w goracych klimatach, w Kalifornii czy nas  poludniu Chin, a tam upal, brak zieleni, brak 4 por roku. Nie ma to jak wiosna, gdy wszystko budzi sie do zycia, od malej trafki do dlugiej zyrafy . Wtedy swiat jest pelen zycia, powietrze pachnie zyciem, wiec na wosne, zawsze do Polski.

Pozostale miesiace??

Jest w Chinach dolina dlugowiecznych, zreszta na swiece jest ich tylko 5.

Sa to:

1.Gory Kaukaz w Rosji

2. Wyspa Okinawa w Japonii

3. Gorskie miasteczko Vilcabamba w  Ecuadorze

4. Dolina rzeki Hunza w Pakistanie - Tutaj podobno istnial raj Shangri-La

5. Region Bama w prowincji Guangzxi w poludnowo-zachodniej czesci Chin na granicy z Wietnamem,

Zreszta mozna o Bamie poczytac po polsku, kliknij ponizej

http://www.osrodekterapiinaturalnej.pl/index.php5?show=artykul&idKat=2&idArt=78&aktywny=78〈=_pl


film 38 minut o Bamie

http://v.youku.com/v_show/id_XMjA2MDg4MzMy.html

linki ze zdjeciami

http://maps.google.com/maps?ll=24.200627,107.405262&spn=2.364752,3.532104&z=8&lci=com.panoramio.all&layer=c&cbll=24.200627,107.405262&cbp=12,0,,0,5&photoid=po-35896034

http://www.panoramio.com/photo/32311852

http://www.panoramio.com/photo/32312765

http://www.panoramio.com/photo/30251892

Bama ma bardzo czyste powietrze i wode, ludzie tam nie choruja i zyja dlugo, sa juz tacy co mieszkaja tam przez kilka miesiecy w roku. Mozemy my tez.

Takze blisko do Yunnan, chinskiej Toskanii.

Chinska Prowincja Yunnan, blisko Wietnamu Malowane Pola . "sciagniete" z http://www.growing123.info/cms/e/DoPrint/?classid=82&id=334

Oczywiscie, potrzeba takze troche slonej wody, piasku i slonca a takze chetnej mlodziezy w okolicy. Znajomy namawia mnie na resorcik w Brazylii, gdzies nad morzem na polnoc od Rio. Jest to tez wyjsce. Inne to gdzies blisko Bamy, juz w Wietnamie, bo Chiny tam sa nieciekawe - bylem w Beihai, za bardzo komercyjne, brudne, plaskie, juz drogo. Chcialem sie najesc darow morza w Beihai, ale rachunek na 4-osoby wynioslby z 1000-1500 RMB, (500-750zl), nie mialem w kieszeni, a kart oczywiscie nie przyjmuja. Rozboj w bialy dzien, a restauracja brudna.

Oczywiscie, plaze europejskie, tureckie, egipskie czy Morze Srodziemne nie wchodza w rachube, za bardzo halasliwe, skomercializowane

zobacz tam, moze byc ciekawie

http://www.panoramio.com/photo/23758759

http://www.tsttourist.com/Danh-lam-thang-canh/1-14%3B298%3B2491/-Tra-Co-beach-a-significant-stop-over-on-approaching-Vietnam.html

http://www.panoramio.com/photo/8720593

 

08:39, bialychinczyk
Link Dodaj komentarz »
sobota, 11 września 2010

Pomysl dobry.

Polska (podobnie) produkuje bardzo dobre maszyny gornicze, ale zbytu nie ma. Chiny natomiast maja duzo wegla, gotowanie potraw nadal opiera sie na opalaniu weglem, wiec zbyt na te maszyny moze byc duzy.

Wiec jedna  polska firma zalozyla konsorcjum, do ktorej bardzo szybko wpisalo sie 33 z 35-ciu polskich producentow takich maszyn. Czy z Polski, czy z Europy, nie ma znaczenia, chca sprzedawac, chinski bilionowy rynek jest bardzo atrakcyjny.

Teraz jak wejsc na rynek chinski??

Zglosili sie do mnie, abym nad tym popracowal. Idea dobra, moga byc dobre efekty i dla konsorcjum i dla producentow i dla Polski, ludze moga miec prace. I dalej NIC. Czyzby sadzili ze mam ambicje zostac swietym czy dostac sie do raju I bede pracowal za “bog zaplac??”. Dobrze ze juz nie podnosza wrzasku co za patriota ze mnie, Ojczyzna mnie potrzebuje – byli tacy.

 

Przypomina mi to oferte chinska kilka lat temu jak startowalem w Chinach. Zwiazek (sponsorowany przez lokalny rzad), Shunde Furniture Association www.777f.com chcieli abym ich reprezentowal w USA a takze nauczyl ich jak sie sprzedaje poprzez Internet. Idea tez byla dobra, moglem reprezentowac kilkaset firm a nie tylko swoja, trzeba bylo tylko zorganizowac dorzadny logistics. Ale jak przyszlo do omowienia mojego wynagrodzenia, juz nikt nic nie potrafil odpowiedziec. W koncu przeslalem przyjmowac ich zaproszenia na obiadki, juz nie chcialem byc ich blada twarza na pokaz. Chinczycy szybko sie ucza, juz tez stosuja “ Bialy zrobil swoje, Bialy moze odejsc”. Zreszta pozniej wszystkie podobne oferty zaczalem nazywac “Chinska Propozycja”, czyzby propozycje tego polskiego konsorcjum mozna tez tak nazwac??

Jakie efekty ma www.777f.com?? Nie slychac o nich, ale dalej istnieja kopiujac czyjes ogloszenia, maja tez troche oglaszajacych sie. A sam??, nie osiagnalem swoich planow w 100%, ale kilka milionow jest – niestety, w murach, nie w brzeczacej,  ale juz z tego mozna dobrze zyc, a zajelo to mniej niz 10 lat.

04:41, bialychinczyk
Link Dodaj komentarz »
sobota, 04 września 2010

No I odwiedzilismy Beihai, trzeba bylo chociaz na chwile pojechac nad wody.

Znajoma Kacy zapraszala od dawna, wiec dlaczego nie??. Wzielizmy dzeciaki, autobus tani, dzeci za darmo, okolo 500 km, 7 godzin, miejsca sypialne w autobusie (dlaczego takich nie kupia linie do Anglii??, tam tez sie miesci 40 dusz, a jedziesz i spisz wygodnie).

 

Znajoma odebrala nas, ma wolny pokoj z lozkami chinskimi, czyli prosta decha z mata trzcinowa, juz wiem jak mi bedzie wygodnie w trumnie. Trzeba sie przyzwyczaic do tego tez.

Rano jeszcze spokoj, pojechalismy na sniadanie do restauracji na Dip Sui na 26 pietrze, widac cale miasta, takze pobliski Wietnam. Poznej odwiedzilizmySilverBeach– ladna szeroka biala plaza, woda troche brudnawa. Niestety, bylismy w sobote, wiec pracownicy zamiast sprzatac, sprzedawali robienie zdjeci grali w karty, a ze byl przyplyw, wiec smieci unosily sie na wodze. Dodatkowa atrakcja bylo pluskajace sie  obok stadko panienek z pobliskiego burdelu – I tutaj Chiny tez nie odbiegaja od standartow swiatowych, tam wlasnie mozna najszybciej znalezc najlepiej zbudowane i ladne tubylki.

 

Kolomyja zaczela sie pozniej.

Okazuje sie, ze Beiha ma swoich tubylcow 350 tys plus “inwestorow” 400 tysiecy, czyli miasto niby-rosnie. Jedna z tych inwestorow byla Kacy znajoma. Najpierw tajemnica co to za inwestycja, oczywiscie sponsorowana przez rzad, cos mi zaczelo brzydko pachniec. Biedna Kacy musiala wysluchac trzech naciagaczy – przyprowadzili mi takze jedna z angielskim, szybko pogonilem.

 

Miasto, oprocz ten plazy, nie ma zadnych atrakcji czy przemyslu, dosc brudne, ale rzad probuje z tego zrobic resort jakMiami, ktore podstalo z pieniedzy narkotykow. Byl w Baihai nawet jakis czas temu konkurs pieknosci, mozna znalezc na linii. Buduje sie jednak duzo nowych wiezowcow, takze slawne Fake Hill, pozniej o tym.

 

Rzad chinski jak inne wieksze inwestycje finansuje poprzez sprzedaz papierow wartosciowych, tzw bonds. Ktos wiec wpadl na pomysl aby sprzedawac to poprzez piramide finansowa, czy MLM, Multi Level Marketing, typu Amway i Mary Kay. Kazdy z inwestorow ma wiec wplacic 50 000 Yuanow (okolo 25 000 zl), z czego twierdza ze 45% idze na rzeczywiste inwestycje, 55% na obsluge piramidki. Mozesz  takze zamieszkac w Beihai i otrzymasz roczna pensje 20000 Yuanow, ale takze otrzymasz zadanie ktore musisz wykonac w 1-2.5 roku, namowic nastepnych conajmniej 3 czy wiecej naiwnych. Musisz mieszkac w mieszkaniu wynajetym oczywiscie od organizatorow za cene 2-3 razy wyzsza niz wydaje mi sie jest warte plus dostajesz tania komorke z specjalnym numerem 183xxxxxx, ktora musi byc na linii 24 na dobe, pewnie tez z podsluchem i z GPS, abys nie wyjechal. Takich inwestorow w tym miescie jest 400 000, czyli miasto rosnie, ale dziwne, jak ktorys wykona swoje zadanie (tj. znajdzie nastepcow) wyjezdza jak najszybciej z miasta. Tani sposob na przezycie bez pracy.

Podobnych miast “inwestorow” jest w Chinach kilka. Lokalne wladze pewnie wiedza o takich przekretach, ktos tam pewnie dostaje gruba brazowa koperte. Wartosc mieszkan i domow rosnie bo chetnych przybywa, ale na jak dlugo?? Kiedys to sie po prostu zawali, inwestorzy-oszolomy wyjada, apartamenty beda stac puste, wartosc ich spadnie do 5%, czy Chinczycy nie zdaja sobie tego sprawy.?? Jak cale Chiny rosna w ten sposob, moze byc masakra.

Oczywiscie, naganiacze twierdza, ze to nie piramida, ze masz tylko 5 stopni, i jak to osiagniesz, to zostaniesz General Manager z miesieczna pensja od 100 000 do prawie miliona RMB I GWARANTOWANA TAKA SAMA PENSJE  przez nastepne 3 lata. Juz nie potrafili powiedzec skad beda brali pieniadze na to?? Takze zaden z naganiaczy nie mowil co sie dzieje z inwestycja w rozwoj miasta, tylko nowy nastepny glupek sie liczy.

 

Wspomniane Fake Hills Apartament, trzeba bylo zobaczyc., Trzeba przyznac wyglada imponujaca, Pierwsza czesc, ta z prawej strony maja juz zbudowana do konca, czyli cale 33 pietra, maja oddac do uzytku na poczatku 2011.

 

http://www.archicentral.com/fake-hills-beihai-china-mad-5943/

http://rifz10.com/fake-hills-apartment-building-in-the-coastal-beihai/

 

Ale czy chcialbym tam mieszkac?? Budynek stoi nad woda od strony polnocnej polwyspu, nad zatoka, nie ma zadnej fali na morzu czy bryzy, bylo dosc duszno I bardzo wilgotno. Plaza jest takze sztuczna z grubozarnistym piaskiem, waska. Wiezowiec jest bardzo waski, wiec apartamenty sa waskie I dlugie, szerokosc i okno z widokiem na zatoke to 5-6.5 metra. Oczywiscie mieli na sprzedaz OSTATNI wolny apartament na 26-tym pietrze, ten najwiekszy, 130 mkw za 2.4 miliona RMB (million dwiescie tysiecy w zl), inne apartamenty to 60-80 mkw w cenie 12000 – 20000 RMB za mkw JUZ ZOSTALY SPRZEDANE, bujda na resorach. Na folderach wyglada to bardzo ladnie, ale w rzeczywistosci juz bardzo blisko buduja nastepne wysokie apartamentowce, nie widzalem aby budowali gdzies parkingi na samochody.

Zakonczmy to pozytywnym akcentem. Na murze ogradzajacym plac budowy Fake Hills byla reklama Wyborowej, tez tam jestesmy. Mam to na zdjeciach, jak tylko skopiuje do kompa, to dorzuce.

 

03:52, bialychinczyk
Link Dodaj komentarz »
piątek, 03 września 2010

Tak sie w Polsce pisze i martwi o biednych i wykorzystywanych malych chinczykach, ze az cos tam z tylu w dole sciska z bolu. Ale nikt o tym nie pisze, ze biedny, niewyksztalcony, wykorzystywany, bez zawodu chinczyk oszczedza srednio miesiecznie rownowartosc 200-300 dolarow, a jak jeszcze zona pracuje, do drugie tyle. Wyksztalcony amerykanski inzynier nie potrafi tyle zaoszczedzic, nie mowiac juz o wspanialych, zdyscyplinowanych,  ciezko pracujacych Polakach.
Inne realia. Nie maja znaczenia numerki, cyferki, ale ile zostaje ci na reku po zaplaceniu rachunkow. W Polsce zawsze brak, w USA oszczedza sie okolo 3%, chinczyk oszczedza nawet 80%. Z mniejszej kwoty, ale w zywej gotowce zostaje duzo wiecej niz w bogatej hameryce. Ma mieszkanie i wyzywienie prawie za darmo, wiec wszystko do banku. Oczywiscie, ze zyje na nizszym poziomie niz Polak czy Amerykanin, ale po roku-dwoch takiej pracy ma juz wystarczajaco duzo aby wyjechac do swojej wsi i zalozyc swoj wlasny biznes czy wybudowac dom czy dwa.
Coraz czesciej Amerykanie szukaja pracy w Chinach i ucza angieiskiego. Dotychczas przyjmowano tylko z paszportem USA, Anglii i Australii, native speakers, ale jest takie zapotrzebowanie ze obecnie przyjmuja wszystkich ktorzy umieja dobrze po angielsku. Przez znajomych spotkalem 22-letnia Polke, ktora uczyla dzeciarnie na obozie. Zarobki?? 3000 RMB (1500 zl) za 10 dni, ale raczej trzeba oczekiwac 10000 RMB (5000 zl) za miesiac, oczywiscie mieszkanie i wyzywienie gratis. W prasie hongkonskiej czesto mozna znalezc ogloszenia i place okolo 20000 HKD, ale tam zycie jest drozsze i juz bez mieszkania. Znajomy-znajomego, 60-letni Amerykanin, mieszka w Guangzhou (Kanton), tez zarabia podobnie, ale duzo jezdzi od szkoly do szkoly - niestety, stacza sie, nie ma co robic i trunkuje as hej, alcohol jest tani, nawet dobre chinskie brandy i whiskey, podrobek nie radze kupowac, za drogo i perfumy.
W mojej polmilionowej wsi wybudowano duza szkole z prawdziwego zdarzenia, kilka budynkow, baseny boiska, wydano dobrych kilka milionow $, ale nie maja nawet jednego bialego uczacego angielskiego, po prostu nie znalezli jeszcze

04:11, bialychinczyk
Link Komentarze (3) »
Tagi