RSS
piątek, 21 września 2012

Jest w poblizu jeden kuzyn, nazywam go young fellow. Mily chlopak, dosc przystojny, odpowiedzalny, jest bardzo pomocny. Ale ze latka lecia, juz chyba 28, wiec tata chcialby pobawic wnuka z meskiej linii, aby rod Chenow nie zanikl, wiec naciski na niego aby znalazl sobie zone. Ma te dziewczyny, od czasu do czasu widze ze ktos mieszka znim, bo mieszka w guesthouse na terenie fabryli. Tak tez taniej, bo za darmo, kuchnia tez blisko, tez za darmo bo pracuje. 

Matka jego takze rozpuscila wici, ze zona na gwalt potrzebna. Znajomi znajomych puscili dalej wici i od kilku miesiecy sa razem. Ale wczoraj przyjezdza jakas starsza ?? bardzo drogim samochodem - o mysle matka, przyjechala dograc sprawe i zalatwic aby mlody wplacil rodzicom ze 100000, takie sa zwyczaje w Chinach. Jednak nie, to tylko starsza siostra. Zalozyli fabryke butow 4 lata temu, juz zatrudniaja 100 ludzi, bardzo im sie powodzi, kupili juz kilka domow, ale z wyglady, mowy i umyslu sa nadal na wsi, nowogobaccy.

Otoz przyjechala na prosbe swojej mlodszej siostry, aby namowic mlodego aby sie wyprowadzil z guesthouse i wynajal drogie mieszkanie w drogiej dzielnicy. Mlody nadal jednak NIE. Okazuje ze to dziewcze szantazuje go ze go zostawi, juz kilka razy odchodzila i wracala. Dziewcze pracuje w jakims biurze, podobno umie po angielsku ale w ciagu kilku dni wydala z siebie tylko kilka sylab. Nigdy sie nie usmiechnie, jakies markotne, nie odzywa sie. Uroda nie powala, umyslem nie wiadomo, czyms innym pewnie takze nie, ma takze juz 27 wiec jej spieszno do zamozpojscia. A ze w Chinach dzewczat brak, wiec dziewcze z pretensjami, ze nie traktuje sie ja z nalezytym honorem, ze jej przyszla tesciowa niedobrze gotuje, ze rodzice powinny juz zaczac mysle i organizowac wystawne wesele, wiecej podobnych glupotek.

Zapytano mnie co o tym mysle. Mowie, ze to jest decyzja mlodych, czy mloda ma jakies specjalne cechy ktorymi przekonala mlodego?. Nic takiego nie ma, Jak w Chinach, zadnych emocji, ona chce miec meza a mlody troche ciapa.

Powiedzalem mu szczerze, ze jesli juz teraz nie ma wsrod nich zadnej chemi, ze juz sa spory, a juz jest starsza wygladem od niego, co bedzie za 10-20 lat? Wg mojej teorii facio powinien brac dziewcze na zone ponizej 23 roku jej zycia, bo pozniej jej charakterek robi sie jak stara podeszwa, trudno zakceptowac do niczego powyzej podeszwy. Moze ma miliony?, Nie, oczekuja od niego milionow.  Takze, nie krytykuje sie przyszlej tesciowej, po co z glupoty robic sobie wrogow. Mlody ma dopiero 28, ma czas na ozenek.

Radzilem mlodemu powoli oziebnac, niech mloda sama zrozumie i odejdzie. Oczywiscie, jest ryzyko ze zajdze z nim w ciaze bo z jej wygladem i z zachowaniam to kawalerowie nie beda sie krecic wokol.

Kiedys mloda znajdzie swoja polowe, rolnikow i robotnikow w Chinach nadal duzo.

13:24, bialychinczyk
Link Komentarze (4) »
czwartek, 13 września 2012

Aby miec jak najwiecej, jak najszybciej. Oszczedza sie na wszystkim - na jedzeniu, ubraniu, na mieszkaniu, na wlasnym zyciu i zdrowiu. Zyje sie byle jak, byle gdzie, ale aby wiecej miec. Chinczycy nie dbaja o swoje mieszkania; balagan, brud, zimne, nie dosprzatane, przeciez jest tylko do spania. A spi sie tez jak w barlogu, czesto nawet sie nie rozbierajac, aby szybciej do pracy, aby wiecej zarobic.

Skad my to znamy?

Biedne spoleczenstwo chlopskie, przynosi swoje zwyczaje, nie potrafi z tego wyrosnac. Ile pokolen potrzeba aby zaczeli inaczej myslec? Z wygladu biedni ludzie, ale wiekszosc zarobkow oszczedzaja i kupuja mieszkania, bo na tym mozna zarobic, a jednoczesnie wynajac. Wielu to patologiczni hazardzisci, ale jest wielki placz jak traca.

Ich zycie, ich wybor, maja prawo. Jest problem jak to dotyczy takze mnie gdyz za blisko i za dlugo zyje z nimi. Czlowiek powoli zapomina o wygodach zycia, tepieje, tez sie przyzwyczaja, juz tylko niekiedy to spostrzega i razi. 

05:42, bialychinczyk
Link Komentarze (16) »
niedziela, 02 września 2012

Nazywaja to Piano. Czyzby bili juz piane?

Bardzo dobrze sie dzieje, nie bede tracil czasu na czytanie glupot. Pewnie duzo tak samo pomysli. Nie sprzedaja swoich brukowych wypocin w kioskach, z internetu za reklamy coraz trudniej zarobic, wpadli wiec na pomysl opodatkowania internetu. Kosztuje to teraz prawie 20 zl na miesiac i 200 na rok, ale ode mnie to nie dostana nawet zlotowki na milion lat.

Kiedys latalem co miesiac Los Angeles- Hong Kong czy do Europy - 12-15 godzin w jedna strone i obkladalem sie gazetami aby mi wystarczylo na caly lot. Ale po jakims czasie doszedlem do wniosku? A po co? Czy to robi mnie lepszym czlowiekiem ze bede wiedzial kto kogos oszukal, zamordowal?  Tak samo teraz gazety - byly darmowe wiec z nudow czytalo sie je, ale zeby za to placic? Wystarczy ze przeczytam  naglowek i na maxa tylko kilka linijek, bez reszty bez bede zyl i to pewnie lepiej - wole wziac do reki dobra ksiazke.

Jak zaczna kazac placic za wejsce na ten blog?  Juz niektorzy blogierzy to robia. Przeniose sie na www.bialychinczyk.com, ta domena nalezy od dawna do mnie.

 

A wy postapicie jak bedzie dla Was wygodniej

05:20, bialychinczyk
Link Komentarze (7) »
Tagi