RSS
poniedziałek, 29 października 2012

Co wiemy o fotowoltaice

Według dyrektyw Unii Europejskiej (2009/28/WE z dnia 23 kwietnia 2009 r) w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych, Polska ma zwiększyć zużycie jej do 15 proc. w 2020 r. W Polsce z energii odnawialnej otrzymujemy około 8%, z energii słonecznej otrzymujemy jak dotąd 1.506 MW (12) czyli 0.0.....1%,  W Niemczech ogólnie  z OZE jest to juz 25%, z tego z energii słonecznej 6%, ponad 17 GW, mamy więc daleką drogę przed nami.

Wzorem innych krajów EU i Świata, Ministerstwo Gospodarki pracuje nad ustawa,  która pozwoli aby instalacje fotowoltaiczne były nie tylko opłacalne, a wręcz zyskowne. Wg nowych stawek feed-in tariffs (FIT) za każdy 1kWh wyprodukowanej energii z malej do 10KW instalacji będzie płacone 1.30zł/kWh jeśli będzie zainstalowana na dachu, większe i inne instalacje będą miały stawki 1.15-1.10 zł/kWh. Przepisy maja wejść w życie 1-go stycznia 2013, ale będą opóźnione około pół roku. Więcej o tym można poczytaj na portalu GrajwZielone, link do planu ustawy jest poniżej (20), (21).

Moduły fotowoltaiczne, ceny

Analizujemy tylko moduły, które mogą być użyte przy budowie farm fotowoltaicznych oraz przy budowie własnych "elektrowni" domowych, 2-10 kW, czyli przy użyciu modułów o mocy 200W i wyższych. Koncentrujemy sie także na rynku oferującym najtańsze i najbardziej ekonomiczne moduły, czyli najczęściej pochodzące z Chin. Europejscy  i amerykańscy producenci modułów, ze względu na to, ze przegrywają cenowo i wydajnościowo z producentami chińskimi, zostają powoli eliminowani z rynki. Według raportu Forbesa  (8), do końca 2013 roku większość z tych firm zniknie z rynku. Niedawno jedna z nich, Solyndra, mimo otrzymania dotacji 535 milionów $ od Departmentu of Energy, odwiedzin i zapewnieniu Obamy, po prostu zbankrutowała (9).

1. Moduły o mocy 300W i więcej. Zbudowane najczęściej z ogniw monokrystalicznych o wydajności 19.6+%, 156x156 mm wyselekcjonowanych. W niedalekiej przyszłości będą na rynku ogniwa o wydajności  21-24%, a w laboratoriach są juz  do 30%, ale jeszcze nie w ilościach komercyjnych. Takie moduły są najdroższe i cena na rynku chińskim może być 2000-3000 RMB ( 1000-1500 zł)

2. Moduły zbudowane z ogniw monokrystalicznych i polikrystalicznych o wydajności 17.6-18.4%. Najczęściej spotykane na rynku i moc tych modułów jest w zakresie 230-265 W. Na rynku chińskim na Alibaba.com ogłasza sie kilkuset sprzedawców takich modułów i cena ich jest od 30 eurocentów za 1W do ponad dolara/W (1). W Polsce ceny ich oscylują od 480 zł za moduł 240W do ponad 1000 zł. Aktualne ceny można śledzić na www.gramwzielone.pl (10). Do tej grupy można  juz zaliczyć moduły zbudowane z najnowszej generacji ogniw cienkowarstwowych o wydajności około 17% - niestety, są one droższe niż moduły mono czy polikrystaliczne.

3. Moduły o mocy około 200W. Są  zbudowane z ogniw starszej generacji o wydajności 10-15%. Najczęściej nie są tańsze niż  moduły 240W. Prawdopodobnie zostały zakupione za ceny wyższe niż obecnie najbardziej popularne 240W, gdyż ceny modułów bardzo szybko ostatnio staniały. Jeśli uzyska się dobrą cenę, warto je kupować na swoje elektrownie dachowe - należy tylko użyć jeden-dwa moduły więcej aby uzyskać wymaganą moc. Przy instalacji kilku-kilkunastu modułów taka różnica nie ma znaczenia.

4. Moduły o mocy niższej niż 200W, zbudowane z mniejszej ilości ogniw lub ogniw o niższej mocy i wydajności. Mogą być używane przy budowie farm gdzie wielkość obszaru pod farmę nie odgrywa dużej roli. Cena ich za 1W jest najczęściej wyższa niż w przypadku modułów 240W.

5.  Moduły zbudowane z komórek technologii amorficznego krzemu, cienkowarstwowy moduł solarny. Charakteryzuje się dobrą wydajnością w warunkach słabego światła i wysokiej temperatury, ale niestety jest droższy i ma obecnie wydajność rzędu 14% (11).

W Chinach obecnie istnieje ogromna nadprodukcja modułów fotowoltaicznych i ich ceny spadają (33). Amerykanie na moduły kilku firm wprowadziły 25% cło antydumpingowe, Europa rozpatruje podobnie, w Niemczech obcięto FIT z 50 do 20 eurocentów za 1kWh. Jak zawsze, duży biznes chce zarobić i konsumenci mają drożej płacić. W 2010 roku Chińczycy eksportowali 95% swoich modułów, ale juz w tym roku tylko 70%. Rynek chiński szybko się rozwija, dopiero rok temu wprowadzono feed-in tariffs 1 RMB za każdą 1kWh wyprodukowanej energii (19). Chińczycy przewidują, że za 2-3 lata będą największym rynkiem solarki na świecie (2).  Energetyka chińska nie chce jednak rozdrobnionych producentów energii i wydaje pozwolenie na budowy farm tylko wielkim inwestorom daleko na wschodzie kraju, gdzie nasłonecznienie ( i wiatr) są  lepsze, ale wyprodukowana energia jest sprzedawana tylko w 70%, gdyż nie ma linii przesyłowych na wschód kraju, gdzie energii jest brak i systematycznie ja się wyłącza.

Jak wygląda proces produkcji modułów fotowoltaicznych?

Cells (komórki, ogniwa) są produkowane przez nieliczne konglomeraty jak Suntech Power Holdings, LDK Solar,  Yingli Green Energy Holding czy inne. Sam proces produkcji modułów fotowoltaicznych  nie jest skomplikowany technologicznie, więc nic dziwnego, że na największym internetowym kiermaszu wszystkiego z Chin, na Alibabie jest kilka tysięcy sprzedawców oferujących ponad 350 tysięcy produktów solar panels (1). Oczywiście nie wszyscy są producentami, w Chinach jest tylko około 2000 producentów fotowoltaicznych (2), ale i tak świadczy to o wielkości rynku. Można juz kupić w pełni zautomatyzowaną linię produkcyjną za kilka milionów dolarów, można też zacząć produkcję swoich modułów za dużo mniej wybierając maszyny wymagające większego wkładu  pracy rąk. Parametrami wielkości linii produkcyjnej jest ilość możliwych modułów wyprodukowanych w ciągu jednego roku - 1MW to około 5000 modułów, następne stopnie to 5-10-40 MW rocznej produkcji itd. Obecnie rynek chiński może wyprodukować 59 GW modułów rocznie, jednak rynek w 2012 roku zakupi tylko 30 GB.

Cykl produkcyjny

1. Testowanie ogniw fotowoltaicznych i ich selekcja w zależności od produkowanej mocy. Standardem są ogniwa 156x156 mm o mocy 4.3W, i 125x125 mm o mocy 2.88W i mniejszej

2. Lutowanie metalowych łączników do ogniw i laczenie w serie 10-12 ogniw

3. Układanie na specjalnym cienkim i twardym szkle antyrefleksyjnym  6x10, 6x12 serii ogniw aby otrzymać żądaną  moc powiedzmy 240W ( 60 ogniw po 4 W każda),  lutowanie i wyprowadzanie końcówek

4.Hermetyzacja i laminowanie modułów

5. Instalacja ramy aluminiowej i instalowanie puszki z specjalnymi kablami z końcówkami MC4, typowa wielkość  modułu to 1650x1000x50 mm

6. Testowanie modułów i pakowanie

Proces ten można obejrzeć na kilku filmach (3), (4), (5), (6), (7), proces produkcyjny w pełni zautomatyzowany możemy zobaczyć na (13).

Koszt fotowoltaiki

Jak dotąd, instalacje fotowoltaiczne w Polsce nie są opłacalne, ale ma to się zmienić w najbliższej przyszłości ( połowa 2013 roku). Obecny koszt takiej instalacji to około 1.2 Euro za  1Wat instalacji, tj. około 5 zł/W, która powinna wyprodukować średnio 0.85 kWh w ciągu roku.  Zyski ze sprzedaży tej energii to 0.197 zł/kWh plus 25 groszy/kWh za zielony certyfikat, więc zwrot kapitału nastąpiłby po około 20 latach. 

Po wprowadzeniu w życie nowej ustawy Ministerstwa Gospodarki  przykładowa analiza większej instalacji i jej kosztów-zysków może wyglądać  jak poniżej.

"Optymalnie zorientowana farma słoneczna (południe, kąt nachylenia ok. 35°) w lubelskim da ok. 950kWh/kWp/rok, czyli z 6MW będziesz miał rocznie 5700MWh. Wsp. krotności zielonego certyfikatu dla PV w pierwszym roku działania ustawy o OZE to 2,85*zielony certyfikat + cena energii czynnej, w drugim roku 2,75x, trzecim 2,65x. Zakładając wsparcie nawet na poziomie 2,50x farma zarobi rocznie ok. 5,2mln zł. Zakładając wartość koszt systemu na poziomie 1,20Eu/Wp system zwróci się po niecałych 6-ciu latach. Odsetki ew. kredytu wydłużą ten okres o max. rok, dwa".

Dane te zostały "ściągnięte" z wypowiedzi pracownika Laboratorium Fotowoltaiki Zakładu Optoelektroniki Wydziału Elektroniki i Technik Informacyjnych Politechniki Warszawskiej. Link forum gdzie to zostalo powiedzane bedzie wkrotce tutaj.

Inne wyliczenia zyskow z 1MW farmy fotowoltaicznej polozonej na dzialce 2 ha+, to okolo 700000-900000 zl za rok.

Koszt farmy fotowoltaicznej 1MW to okolo 5 milionow zl. Koszta te mozna jeszcze obnizyc, szczegolnie przy wiekszych farmach. Niemniej niektore polskie formy instalujace takie farmy wyliczaja 9 milionow za 1MW, wiec lwia czesc to czyste zyski. Sami pracujemy nad organizacja farmy 1MW i jedna firma przyslala nam niezamawiana wycene, zalatwiana pozwolenia instalacji na 120000 zl. Ich znajomosc fotowoltaiki to ogladniecie na poranek filmu jak buduje sie farme w Niemczech oraz dwudniowe seminaruim PV za 400 zlotych.  Inne wyceny to 6-9 tysiecy, bardziej realne, chociaz wciaz zawyzone. Takie kuriozum moze sie zdarzac tylko w Polsce i na wyspie Penbuko z archipelagu Naiwności, Głupoty i Zdzierstwa.

Jeszcze nie wiadomo jaka bedzie akcyza czy podatki polskiej instalacji PV. W USA juz powstaja pararzadowe organizacje, ktore probuja opodatkowac Slonce.

Ile by kosztowala instalacja fotowoltaiczna na przecietny dom?

Przecietny dom zuzywa rocznie ?? powiedzmy max 8MWh?? (poprawcie mnie jesli sie myle, nie mieszkam w Polsce) , tj potrzebna bylaby instalacja 10kW, czylo wedlug powyzszych obliczen, koszt jej bylby 50000zl ( 10kW x 5000zl/kW). Aby dom byl samowystarczalny instalacja musialaby posiadac szereg akumulatrow aby miec energie w nocy. Kazdy akumulator olowiowy duzej mocy 12V200Ah to wydatek rzedu 200$, (jest to koszt zamknietych akumulatorow, akumulatory wymagajace servisu i pomieszczenia z wentylacja, etc, etc kosztuja polowe mniej), ile jest ich potrzebnych??, Dodaj koszt instalacji na dachu? Bardzej ekonomicznym rozwiazaniem bylaby sprzedaz energii w ciagu dnia i kupno w nocy taniej. Jest to temat na osobny artykul, bedzie wkrotce.

Nauczanie o fotowoltaice, projektowanie systemów fotowoltaicznych

Jak dotąd żadna organizacja, szkoła, czy uczelnia nie organizuje pełnego szkolenia w dziedzinie fotowoltaiki. Należy więc szukać informacji w internecie, analizować, eliminować plewy i reklamy. Sporadycznie organizowanie są szkolenia i na uwagę zasługuje dwudniowe szkolenie organizowane przez Politechnikę Warszawską, które odbywają się w wielu miastach Polski . Informacje można znaleźć  pod pozycją (14) naszych źródeł na końcu tego artykułu. Po ukończeniu szkolenia otrzymuje się certyfikat, który upoważnia do niczego, ale daje konkretną, poukładaną wiedzę z zakresu instalacji fotowoltaicznych. Są tam także dobrze omówione systemy BIPV, czyli moduły zintegrowane z budynkiem. Szkolenia te są bardzo zalecane dla wszystkich poważnie interesujących się fotowoltaiką.

Natomiast projektowanie większych systemów fotowoltaicznych radziłbym uczyć się od mistrzów. Miesiąc temu  ukazała się książka napisana przez guru fotowoltaiki, Petera Gevorkiana. Jest to Large-Scale Solar Power Systems: Construction and Economics (15) oraz jego druga książka wydana rok temu Large-Scale Solar Power System Design (16). Zamówić je można poprzez Amazon.com, nie zapomnij dołączyć także  Solar Electricity Handbook - 2012 edition (17).

Według rozporządzenia Ministerstwa Gospodarki, które jest odpowiedzialne za OZE, aby podłączyć swoja farmę czy domową  instalację do energetyki i otrzymać feed-in tariffs (FiT), instalację fotowoltaiczną będzie musiał wykonać certyfikowany instalator, tj. osoba lub firma, która ukończyła specjalny kurs instalatorów i zaliczyła wymagany egzamin. Jak dotąd jednak nie wiadomo, które organizacje i kiedy będą oferować takie szkolenia.

Pomocne przy projektowaniu systemów fotowoltaicznych mogą być także rożne programy komputerowe (w języku niemieckim i angielskim). Analizę tego oprogramowania można znaleźć na portalu GramwZielone (18).

Przyszłość fotowoltaiki

Istnieje w Polsce silne lobby energetyczne, aby nie wprowadzać dotacji dla OZE (26), (32)  lobby łupkowe i jądrowe także promuje swoje programy (22). Rosyjski Gazprom także chciałby zachować status quo (23),  chyba według zasady - nic nowego na naszym ogródku, nic nowego za naszym płotem, Ale pierwsze kroki zostały zrobione. Już wkrótce Polacy masowo będą produkować energię na własny użytek (24), Nowe, wyższe taryfy gwarantowane dla PV powinny rozkręcić rynek domowej fotowoltaiki (21). W odróżnieniu od programów FIT w Austrii, w Niemczech czy w Chinach, polski nowy projekt ustawy wspiera generację rozproszoną (25).

Niezależnie od kształtu ustawy o OZE Polska nie ma możliwości odwrotu od tej drogi. Musimy pamiętać, że nie tylko opłacalność produkcji ma znaczenie, ale także możliwość przejęcia prądu przez sieć energetyczną. To ostatnia chwila na wprowadzenie odpowiednich przepisów, ponieważ stoimy przed prawdziwą rewolucją energetyczną. Energetyka odnawialna i tak się pojawi w naszych domach, niezależnie od tego czy rząd tego chce czy nie. Prof. Krzysztof Żmijewski - Sekretarz Generalny Społecznej Rady ds. Narodowego Programu Redukcji Emisji przy Wicepremierze i Ministrze Gospodarki twierdzi, ze za kilka lat w każdym domu powstanie na własne potrzeby własna elektrownia energii odnawialnej (27), zresztą już takie samowystarczająco energetycznie domy się buduje (28).

A jak na świecie? Jak podaje portal Bloomberg bogata w ropę Arabia Saudyjska opracowała  plan energii odnawialnej przewidujący inwestycję 109 mld dolarów w ciągu najbliższych 20 lat w budowę 41 GW mocy elektrowni słonecznych. Porównując tę sumę z dopłatami do ropy naftowej wydatki te nie wydają się wygórowane. W roku 2032 aż 1/3 saudyjskiej energii pochodzić ma z odnawialnych źródeł. Pierwsze  przetargi na wykonanie elektrowni słonecznych zaplanowano już na przyszły rok. To dobra wiadomość dla producentów instalacji do produkcji energii ze słońca po tym jak redukcja dopłat do fotowoltaiki w Europie znacząco zmniejszyła zapotrzebowanie na panele słoneczne (29).

Przewiduje sie, ze do 2060 r. większość energii może być produkowana ze Słońca (30), Afryce sie marzy ze do 2050 roku cale zapotrzebowanie na energie w Europie zostanie pokryte z energii słonecznej z Sahary. Ambitne plany, wymagające jednak miliardowych inwestycji na badania i lepszych materiałów na ogniwa fotowoltaiczne. Oczywiście sceptycy będą podnosili głos, że Polska to nie Sahara, że w Polsce słońce świeci tylko kilka miesięcy w roku. Są już na rynku moduły, które dostarczają energię nawet podczas zachmurzonego nieba, oczywiście w mniejszym stopniu. Zresztą nauka posuwa się do przodu i będą materiały, które wytworzą wystarczająco energii oraz potrafią ja tanio zmagazynować na noc. Doświadczenia z Politechniki Warszawskiej już pokazują, że nawet obecnie produkowane moduły są wystarczająco dobre.

 

Jan Szymanowski

Heshan, Chiny, październik 2012

janszyma@gmail.com

Zezwala sie na kopiowanie i publikowanie tego artykułu w niezmienionej formie, wymaga się jednak podania jego źródła oraz wpisania poniżej linku, gdzie on się ukaże.

 

Źródła

1. Alibaba China Search - Solar Panel

2. Photovoltaic industry powering ahead

3.Solar Panel Production video http://www.youtube.com/watch?v=iepOae-T3sY

4. Solar Panel Production video http://www.youtube.com/watch?v=KxjdKtOIOjQ

5. Solar Panel Production video http://v.youku.com/v_show/id_XMzI1NTA3NTcy.html

6. Solar Panel Production video http://v.youku.com/v_show/id_XMzI1MTU4MjQw.html

7. Solar Panel Production video http://v.youku.com/v_show/id_XMzI1NzUzNjU2.html

8. Report: 180 Solar Panel Makers Will Disappear By 2015

9. From Bad to Worse: U.S. Taxpayers Keep Losing Money on Solyndra

10. Portal GRAMwZIELONE poswiecony OZE, kupie-sprzedam

11. Alibaba a-Si 100w EVA laminated thin film solar module

12. Mapa OZE w Polsce wedlug GramwZielone

13. Fully Automatic solar Panels production - video

14. Ogólnopolski cykl specjalistycznych szkoleń z zakresu fotowoltaiki, prowadzony przez Politechnikę Warszawską

15. Large-Scale Solar Power Systems: Construction and Economics

16. Large-Scale Solar Power System Design

17. Solar Electricity Handbook

18. Oprogramowanie dla instalatorów paneli fotowoltaicznych. Do czego może się przydać?

19. China Policy Shedding Light On The Recently Enacted Solar FeedInTariff

20. Ustawa OZE Ministerstwa Gospodarki

21. Nowe, wyższe taryfy gwarantowane dla PV. Rozkręcą rynek domowej fotowoltaiki?

22. Polski osioł łupkowo-jądrowy

23. Gazprom krytykuje dotacje dla zielonej energii w UE

24. Już wkrótce Polacy masowo będą produkować energię na własny użytek/

25. Nowy projekt ustawy wspiera generację rozproszoną

26. Energia odnawialna ratunkiem przed wyłączeniami prądu

27. Elektrownia w każdym domu - przyszłość energii odnawialnejl

28. Solar Decathlon - samowystarczalne domy

29. Arabia Saudyjska ucieka od ropy naftowej

30. Do 2060 r. większość energii może być produkowana ze Słońca

31. Alibaba- 220-245W Solar Panel Specifications

32. Czysta energia. Ile to kosztuje?

33. New policies raise hope for struggling Chinese PV solar industry

 

Typowa mała instalacja

 



niedziela, 21 października 2012

Chinczycy dbaja o zielen. Kazde nowe miejsce budowy szybko zostaje zazielenione - przesadza sie ogromne drzewa i i po krotkim czasie wygladaja  jakby rosly tam wiecznie. Sa specjane szkolki gdzie sie sadzi tylko na sprzedaz, Kiedys chcialem tam kupic sredniej wielkosci palme, krzykneli 5000 RMB, tj 2500 zl. W koncu kupilismy ich kilkanascie gdzie tylko udalo sie wytargowac taniej - mamy ich 11, bo jedna zwiedla. Ten rok jest dobry dla palm, prawie wszystkie wypuszczaja kilkumetrowa zielona lance, ktore za kilka dni rozlozy sie w galezie. I to dziwne, w pazdzierniku?, tutaj nadal jest cieplo. Nie wszystkie rosna rownomiernie - zobacz na jednym zdjeciu dwie siostry posadzone w tym samym czasie  - jedna rosnie wspaniale, wysoka i gruby pien, druga jakas "chora", ale rosnie. Mamy tez mango i inne owoce - te owocuja tylko co drugi rok, ale tak, ze musze podpierac galezie bo sie zalamia.

Inne krzewy i drzewka, oczywiscie wszystko trzeba kupic, wiec kupujemy jak male i tanie, wsadza sie do ziemi i niech sobie rosna. U Chinczyka kazdy metr ziemi musi cos produkowac, wiec tesciu i tesciowa pielenuje ogrodki. Sam czasami tez posadze, lubie wtykac kije i galezie w ziemie, podlac i za jakis czas jest drzewko. Posadzilem ich duzo przed fabryka, na drodze, te niestety w wiekszosci zginely, moze ktos im pomogl? Lubie miec zieleni wokol jak najwiecej.

Szkoda, ze Polacy nie maja zwyczaju sadzic, a miejsc bezpanskich jest duzo. Zamiast siedziec nad piwem, jeden z drugim wzieliby lopaty i przywiezli cos z lasu i posadzili gdzie ludzi wiecej. Troche pracy, moze takze potrzeba troche pieniedzy, ale jaka frajda i radosc z tego.

Pierwsze swoje drzewko posadzilem jeszcze w szkole podstawowej. Zrobili mnie "kierownikiem" bo nauczyciele mieli jakies zebranie, a ja sam ledwo wyrastalem od ziemi. Ale posadzilismy szpaler drzew, niedaleko drogi pomiedzy Wojcieszycami i Piastowem kolo Jeleniej Gory. Teraz sa juz duze, widac je na wzgorzu jadac do Piastowa.

Kiedys na tych ogrodkach bedzie sie budowalo nastepne budynki, wiec juz sie matwie co zrobie ze swoja zielenina. Trzeba sie kiedys bedzie budowac i szukamy miejsca na duzy dom gdzies na wsi, tam sie wszystko przesadzi. Jedna palme zostawie, bo stoi pomiedzy budynkami, ale reszte zabiore.

Mowi ze, ze mezczyzna powinien posadzic drzewo, splodzic syna, zbudowac dom i odlozyc kilka milionow na pozniejsze lata. Drzewka posadzilem, synow splodzilem kilka sztuk a o starosci myslec jeszcze czas, ale domu nie zbudowalem, tylko fabryke. Trzeba to odrobic.

 

 

 

06:07, bialychinczyk
Link Komentarze (2) »
czwartek, 18 października 2012

istnieje zapotrzebowanie i rynki zbytu na nastepne kilkanascie lat, mamy techniczne przygotowanie, w koncu kiedys bylismy inzynierami elektoniki. Mamy fabryke i pomieszczenia gdzie mozna zaczac produkcje, znamy technologie, process produkcyjny, urzadzenia i materialy potrzebne do produkcji, mamy pracownikow, ktorzy pracowali przy produkcji paneli, czyli do dziela. 

Cena podobnego panela w Polsce, 240W, wydajnosc 15-18% to 600-700 zl i wiecej. Koszt produkcji w Chinach po przeliczeniu na zlotowki to okolo 345 zl za panel plus koszty transportu do Polski. Koszt wyslania kontenera z Chin do Hamburga to okolo 1400-2000 $ za maly-duzy kontener plus okolo 1000 Euro za transport kolowy do Polski. Te koszta plus VAT bedzie mozna zaplacic po otrzymaniu kontenera bezposrednio dla linii oceanicnych.  Do malego 20-stopowego kontenera zmiesci sie 220 paneli, do 40-stopowego okolo 440 paneli.

Mozemy sprzedac w tej cenie 345 zl za panel tylko 5000 paneli i aby zarezerwowac ta cene, jest wymagane 50% przedplaty. Dostawa nastapi  3-6 miesiecy pozniej. Chcielibysmy najlepiej wysylac pelne kontenery bezposrednio do kupujacych. Jesli nie jest to mozliwe, to mozna zamowic i dokonac przedplaty na minimum 20 paneli. Odbior paneli nastapi 3-6 miesiecy pozniej z naszego magazynu kolo Wroclawia po oplaceniu brakujacych 50%, dokonaniu oplat tranportowych i oplaceniu VATu - w tym przypadku bedzie wystawiana takze faktura. Zamowienia beda realizowane w kolejnosci dokonywanej przedplaty. Po wyczepaniu limitu 5000 paneli, ceny beda ustalane wg rynku. Ceny rynkowe beda takze obowiazywaly w wypadku nie otrzymania przedplaty.

Bedziemy takze oferowali kompletetne systemy solarne 2-10kW do instalacji na dachach wraz z niezbednymi urzadzeniami montujacymi. Urzadzenia montujace sa oferowane na rynku chinskim przez szereg producentow.

Jak wyglada rynek paneli fotowoltaicznych na swiecie? 

Dubai planuje swoje zapotrzebowanie na energie w 100% uzywajac solar energy i buduje  1GW farme, Australia zaczyna swoj 1GW projekt, CGL-Poly z Kong Kongu podpisala z ISOFOTON  kontrakt na budowe 1GW farmy, kazdy z tycj projektow bedzie potrzebowal 5 milionow paneli. Afryce sie marzy ze do 2050 roku cale zapotrzebowanie na energie w Europie zostanie pokryte z energii slonecznej z Sahary, czyli nastepne miliony paneli. Nie liczymy takich "malych" projektow, 50-100-200 MW. Oman buduje na poczatek 200 MW, chce sprzedawac cala swoja rope a uzywac tylko energii ze slonca, maja go tak duzo. Trudno policzyc wszystkich projektow fotowaltaicznych, poczytajcie o nich na http://gramwzielone.pl.

Polacy tez powoli wkraczaj an ten rynek ze swoimi "duzymi" farmami 4MW, poczytajcie wiecej na http://gramwzielone.pl/. Od 1-go Stycznia beda nowe przepisy energetyczne, latwiej bedzie mozna wytworzyc swoja energie i nadwyzki sprzedac. EU naciska i Polska musi takze produkowac zielona energie, nie tylko z wegla.

http://www.gcl-poly.com.hk/attachment/2012051817220917_en.pdf

http://io9.com/5569437/europe-is-planting-solar-farms-in-africa

Filmy jak wyglada produkcja paneli fotovoltaicznych sa ponizej. Ostatni film to fabryka w pelni zautomatyzowana.

http://www.youtube.com/watch?v=iepOae-T3sY
http://www.youtube.com/watch?v=KxjdKtOIOjQ
http://v.youku.com/v_show/id_XMzI1NTA3NTcy.html
http://v.youku.com/v_show/id_XMzI1MTU4MjQw.html
http://v.youku.com/v_show/id_XMzI1NzUzNjU2.html

AUTOMATIC PRODUCTION

http://v.youku.com/v_show/id_XMzI2NzcwMDI0.html



12:32, bialychinczyk
Link Komentarze (5) »
środa, 17 października 2012

Nie mam zamiaru sie niczym chwalic, jeszcze nie ma znaczacych osiagnec, ale trzeba cos robic.

Wynajmujemy fabryke innym; jedna firma produkuje meble hotelowe i cos widze slabo dzialaja, bardzo czesto nie pracuja i juz zalegaja z oplatami. Ci wzieli budynek dwupietrowy, 7000 m2 i 2/3 dormitory. Chce im zabrac pol pietra, okolo 1500 m2. Mialem tam kiedys produkowac posciel, wszystko bylo przygotowane na czysta produkcje, kafelki, bialo, ale Chinczycy nie dbaja o czystosc. Sa sciany dzialowe, zajmie mi z tydzien-dwa aby doprowadzic to do stanu jak bylo poprzednio.

Drugi produkuje krzesla do Niemiec, wynajmuje parterowy budynek, tez 3500 m2, i reszte dormitory, ten dziala ok, ciagle zajeci.

Mamy takze 3-ci budynek produkcyjny, nasz, 700 m2, tam mozna zaczac produkcje juz teraz, tylko co?

Dach budynku pietrowego jest plaski, czyli nastepne 3500 m2 na.... Obecnie rzad chinski juz nie chce spzedawac ziemi, nawet na 50 lat - coraz bardziej wynajmuja za 1RMB za m2 na miesiac, czyli nasz dach "traci" co miesiac 3500.

Mamy jeszcze dwa ogrodki. Jeden 1500 m2, drugi 300, wg chinskich zwyczaji wszedzie powinny byc postawione budynki - ziemia musi "pracowac".

Gdzie jest przyszlosc?

mam juz plany, bedzie tutaj niedlugo



03:55, bialychinczyk
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 15 października 2012

Temat na bierzaco bo duzo Polakow pracuje jako nauczyciele angielskiego, a moze byc ich jeszcze wiecej.

Nasz szkola rozrasta sie, wiec juz przyjeli dwoch. Jeden, Australijczyk, uczy w Chinach od dwoch lat, podoba mu sie w Heshan, ma juz swoja mloda Chinke, pewnie 20 lat mlodsza, zaczyna mowic o kupnie mieszkania. Juz sie zaaklimatyzowal.

Drugi, Wesoly Szwed, jest tutaj dopiero tydzien. Nie wiem, co w zyciu robil, ale na pewno nie uczyl. Znalazl jakies kursy na internecie, za 300 $ skonczyl je na linni i uzyskal potrzebna licence, prace zalatwial z Pekinu. Szukal pracy, byla oferta i przyjechal tutaj. Nie znosi chinskiego jedzenia, na razie zyje i odzywia sie w KFC i w Pizza Hut chociaz w szkole dostaje normalne posilki - pogrzebie tylko, nic mu nie smakuje. Nie lubi uczyc, pewnie tez dlugo tutaj nie zagrzeje a ma tylko 8 godzin pracy tygodniowo.

Zaprosilem ich, ucza nasze dzieci. Tesciu postaral sie i zrobil dobra rybe, zielenine, wieprzowine na slodko-kwasno, ja zrobilem zurek. Australijczyk zjadl, Szweg pogrzebal tylko i szybko uciekl na zewnatrz, bo tam robil sie grill i szaszlyki - w koncu sie napchal, dopchal piernikami.

Na drugi dzien tez ich zabralem, ale juz chinskiego nie dawalismy. Szwed zjadl troche zupy, wyczyscil polmisek ze sznyclami, ponazrekali abym upiekl im zrobil pizze. Zjedli po jednej, zostawili po jednej na wieczor, kilka zapakowali - maja mikrofalowki to sobie podgrzeja. Szwed juz chce rzucac prace i pracowac dla nas jako szofer - puscil by mnie pewnie z torbami. Juz sobie na rano zazyczyl nalesniki, na obiad pizze, wieczorem grill, na nastepny dzien jadlospis przygotuje pozniej. Wesoly Swed, krzywi sie jak po cytrynie, "na zarty" wszystko skrytykuje ze jest zle, niesmaczne - Chinczycy nie rozumieja tego i pewnie bedzie zawsze glodny.

Wesoly Swed chcialby znalezc dziewczyne, ale pewnie musialby ja nauczyc gotowac po europejsku. Bylismy wsrod gawedzi, dwie mlode usmiechaly sie. Wiec niech zrobi jej kilka zdjec i wezmie e-mail czyli kontakt aby je wyslac - niech pracuje nad tym. Dosc dlugo nie mogl pojac, pewnie nici z tego.

 Czyli za jakis czas jedno miejsce dla nauczyciela bedzie wolne, szkola ma juz z 300 dzieciakow a jeszcze wszystkich klas nie zorganizowali

12:11, bialychinczyk
Link Komentarze (8) »

Malo, poprzednim razem widzalem 10.

Na dwa dni adoptowalem naszych nauczycieli angielskiego, dwoch, wiecej nie maja. Pozarli, popili, trzeba bylo ich gdzies zabrac. Bylo nas duzo, z 10 glow, wiec wszystkich zapakowalismy na nasz woz drabiniasty i pojechalismy w gorki. Niedaleko mamy szkole fotograficzna, uczy chyba tylko fotografow slubow, bo taka impreza moze kosztowac i 10000 rmb. Szkola ladnie polozona, nad jeziorem, przygotowali altanki, plaze, wiatraki, lodze, mala Europe, wszystko dla przyszlych milionerow. Co jakis czas pojawiala sie nowa panna aby sie pofotografowac do albumow rodzinnych.

Kilka miesiecy temu panny byly tylko w bieli, niewinnosc, ale teraz juz sie ubieraja kolorowa, ladniej, panowie natomiast wygladaja jeszcze jakos fircykowato, cyrkowo. Cyzby zapomniano o niewinnosci? zreszta patrzac na te siedem i 10 widzianych poprzednim razem, lwy przed palacem slubow pewnie by nie ryczaly, ani razu.

Autralijczyk, nie jest duzy, ale zaslania swoja dziewczyne i wygladaja jak 80-20%. Radze mu, daj jej troche powietrza, niechaj wyglada jak 30%, bedzie sie lepiej czuc.

06:57, bialychinczyk
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 11 października 2012

Bedzie, ale juz nie z polki, tylko na zamowienie.

Pewnie bylo za szybko, dopiero za kilka lat Chinczycy naucza sie jesc europejskie, w mojej wsi pewnei dluzej. Zreszta oni chca miec gotowy produkt do jedzienia, chleb to dopiero poczatek. Moja decyzja otwarcia sklepu byla za szybka z kilku powodow - chcialem go miec jak najszybciej, nie lubie chinskiego "pozniej, pozniej", polski piekarz nie mial nic do pracy przez dwa miesiace jak bylem w hameryce, chcialem miec swezy chleb jak najszybciej, juz sie steschnilem. Zreszta w USA, tez sie nie je zwiezego, nawet z Traders Joe nie ma chrupiacego. Takze nie umialem zadac odpowiednich pytan polskiemu Panu Piekarzowi, technologowi, jeszcze przed jego wyborem. Umial robic chleb, chyba najbardzej swietojanski, ale tylko w Noc Swietojanska, inne slodkosci raczej mniej, wiec polskie drozdzowki czy paczki, te same codzienne sie znudzily. Nie bylo czym przyciagnac i trzymac klentow, Biedronka w Chinach nie przyjmie sie. Nie bylo zapachu zwiezego chleba wokol sklepu, zreszta piec na zakwasie sam sie nauczylem. Robilismy pizze, grahamki, polskie bulki, to chinczycy lubia i kupowali, ale za tanio i za maly asortyment aby oplacalo sie trzymac sklepik w naszej wsi, wiec juz zamkniety. To nie znaczy, ze konczymy definitywnie, nadal bedziemy sprzedawac, ale bardzej do sklepow, kawiarni, hoteli, europejskich restauracji, wieksze zamowienia i duzo wiecej mrozonych, trzeba bylo obciac zbedne koszta.

Rok czasu sie uczylem i zbieralem urzadzenia, rok czasu sprzedawalismy. Wg mojej zasady, kazdy biznes po dwoch latach powinien zaczac przynosic odpowiednie zyski. Jesli nie, trzeba robic cos innego, mozliwosci ciekna ciurkiem, ten przeanalizowac dlaczego nie dziala. Wiec na teraz HOLD. Szukamy hurtowych sprzedawcow ktorzy dojda do duzych sklepow, beda placeni za efekty, nie za godzinki.

Lubie zmiany.

Wszystkie urzadzenia, maszyny, prawie nowe, sa na chodzie i od czasu do czasu sam cos pieke, juz z glodu nie padniemy, hahaha, moje zyski, umie piec chleb. Ale nie ma co teraz tego trzymac, wiec niedlugo wszystko bedzie na sprzedaz. Cale wyposazenie malej piekarni plus wyposazenie sklepu, wszystko za 75000 zl, po kosztach, nie licze swojego czasu. Sa chetni? Zaladuje do malego kontenera i dostarcze do portu w Shenzhen, sam sobie kupiec oplaci transport tj okolo 10000 zl, i tak jest duzo taniej niz w Polsce. Jak bedzie ktos chcial, moge dokupic wiecej maszyn, urzadzen czy stolow, etc, etc, po kosztach, moge poswiecic na to dwa tygodnie, nie wiecej. Moze nawet ktos tutaj przyjechac i wybrac co bedzie chcial, ale darmowych turystow nie bede goscil.

Lista wszystkich urzadzen niedlugo bedzie na blogu. Teraz mozesz ogladac jak to wygladalo w naszej piekarni. Przez rok czasu tylko raz musielismy zadzwonic po service, nie bylo zle.

 http://bialychinczyk.blox.pl/2012/02/Moj-obecny-Chinski-durny-biznes.html

04:48, bialychinczyk
Link Komentarze (9) »
poniedziałek, 08 października 2012

Nie pisze na obczyznie bo to szowinizm, wystarczy ze mowimy ze to nasz dom. Bog, partia, ojczyzna, narod, dosc puste frazezy.

Ale do rzeczy. 1-go pazdziernika to swieto narodowe Chin, wiec kilka dni wolnego. Z tego powodu zrobili darmowe autostrady po calych Chinach i mielismy jechac z 1000 km, ale to zgroza - wszyscy niedzielni kierowcy tez wyjechali i wszedzie korki, wypadki, wiecej trupow na drogach, nie mozna sie ruszyc, lepiej zostac w domu. Zreszta znajomy zapowiadal sie, takze na polski chleb. Chinczycy jedza tylko swoje slodkosci, chleba nie lubia, wiec jak dla Polaka, to zrobilem bardziej zytni. Wyszedl wspanialy, moze dlatego ze byl troche z mieskiem. Zytnia make mamy importowana z Polski i nie zauwazylem bez okularow, ale w tej polskiej mace cos sie ruszalo, dopiero piekarz Chinczyk zauwazyl. Nie wiem, czy to gapowicze z Polski, czy juz chinskie - ale prawdzily Chinczyk to taki nacjonalista ze zre tylko swoje i pewnie polskiej maki nie ruszy, wiec pewnie przybysze z Polski. Musze przesiac cala make, ale chlebek byl tak wspanialy, ze znajomy dal mi zjesc tylko jeden, reszte zapakowal i pojechalo z nim - zreszta ma racje, ja moge zrobic wiecej, on i rok moze nie bedzie jadl chleba.

I przy okazji zrobilismy polski zurek, mamy zacier przeciez, kielbasa byla troche chinska,wiec slodka i tlusta, ale dodalem duzo wedzonej szynki, juz dawno zrobiem swoja wedzarke. Takze byly polskie kiszone ogorki - koper i chrzan w sloiczkach mozna kupic na taobao. Skonczyl mi sie chrzan, wiec nastepne kiszenie dodalem wasabe - wychodza malosolne, cos tam musze pokombinowac aby sie dobrze zakisilo. 

Znajomi pochwalili sie ze robia dobre golabki, wiec czemu nie. Zrobilismy ich 60, pierwszy raz w Chinach, trzeba je robic czesciej. Dalem jednej mlodej Chince do poprobowania, nie lubi, chociaz nie wie co to jest. Starym Chinczykom to nawet nie proponuje, bo niekiedy pluja chlebem czy grahamkami, jakie to wstretne dla nich.

Mlody Polak znajomy, niedawno w swiecie, wiec bez Wyborowej nie przezyje. W naszym lokalnym supermarkecie byla, 0.7 litra za 100 RMB, ale na lancuchu, aby nie kradli. Chinskie normalne wodki nie sa do wypicia, dwa tygodnie pozniej nadal sie odbija. Ale te najdrozsze chinskie, po 1300 RMB (650 zlotych za 0.7 litra), to juz smakuja jak polskie. Trzeba bylo mu dotrzymac chociaz troche kroku, ale sam mieszalem z sokiem czy z cola (jak baba - dac babie wodki to zrobi z tego kompot). Tak dlugo juz jestem poza Polska ze sie  wynarodowilem - wodki nie pije, do kosciola nie chodze i Kiepskich nie ogladam. Tesciu tez przyniosl swoje specjaly  - zna moj smak, wiec dodaje miodu i cos tam innego i mozna wypic. Jego ksiezycowka smakuje bardzo dobrze z miodem i z gorzkimi pomaranczami lub ze sliwkami japonskimi - ale one sa tylko miesiac w roku. Przy okazji wpadl mi pomysl na nastepna przyjazn polsko-chinska. Sam bede robil wina z owocow, pozniej tesciu przedestyluje to i bedziemy mieli swietnie koniakowate. Juz zamowilem na taobao drozdze, kurki i cos tam jeszcze.  Teraz sa tanie pomarancze, banany i pomidory, beda 3 gasiory.

W zyciu moze z 10 razy bylem dobrze zapity, ale lubie miec barek i pije jak moczymorda - mocze morde w w szklance, ale nie pije. Takze juz nie po polsksu - nie ma siup w ten glupi dziup, zreszta na komende pierwszego ochlapusa w stadzie.

Mialem znajomego, mlody czlowiek, okolo 30, wesoly grubasek. Dusza towarzystwa, zawsze mowil ze woli bardzej dobrze zjezc niz zle zacipkac. A ja sie mam odchudzac i niestety zamiast w tym tygodniu stracil pol kg, za 3 dni przybylo poltora, a golabki sa nadal w lodowce.

Niestety, na grila nie mielismy juz czasu.

03:56, bialychinczyk
Link Komentarze (14) »
niedziela, 07 października 2012

Bo Japonia i Chiny sa na glinianych nogach. Ukazal sie jakis artykulik z glupawym tytulem, wiec sie im wpisalem. Slaby moze sie denerwowac, to go wyrzuca za drzwi i problem rozwiazany.

"Chinczykom Japonczycy sa juz niepotrzebni, wiec trzeba ich pogonic. Kto ma rzadzic w Azji, Chiny czy Japonia? Chiny sa juz 2-go potega swiata, niedawno byla 3-cia, po Japonii i roznica powinna sie zwiekszyc, wiec Japonczycy beda produkowali i sprzedawali w Chinach mniej i mniej. Oczywiscie Chinczycy na tym takze straca, ale tylko na krotki dystans, Chinczycy mysla i dzialaja dlugoterminowo. Mowie o polityce Chin, nie o przecietnym Mr Li.
Problem wysp na teraz powoli uspokoi sie, ale za kilka lat Chinczycy po prostu wyrzuca stamtad Japoncow bez ogladanie sie na nastepstwa. Zreszta jakie, wojna?? Bylby to koniec Japonii, szybciej niz w 1945. USA nie zacznie wojny z Chinami, byloby takze po niej, zreszta coraz bardziej USA jest glinianym kolosem.

Nie jestem zadnym Chinofobem, zostawiam to innym blogom, ale trzeba spojrzec realnie na problem. Gdzie sie pchaja Japonczycy?. Czy Polacy pozwoliliby aby Chiny, USA czy inne Penbuko kupilo sobie jakies wyspy na Baltyku i zrobili wokolo wody terytorialne? Nie ma takich wysp? mozna je usypac. Najbardzej "zadowoleni" byliby oczywiscie Rosjanie.

Trzeba takze przyznac ze Japonczycy w porownaniu z Chinczykami stoja na wyzszym poziome rozwoju czlowieka (ominmy na teraz problem japonskiego bestialstwa w czasie WW2), Chinczycy duzo sie nauczyli od Japoncow, ale czas narzeczenstwa sie skonczyl.

Tagi: Chiny
02:26, bialychinczyk
Link Komentarze (8) »
Tagi