RSS
piątek, 31 października 2014

Niestety, to juz nie nasza produkcja. Jednak znajomi pozwolili mi podgladnac jak oni to robia.

Ta produkcja wymaga duzo maszyn, wieksze naklady pieniezne na maszyny, ale nie ma takiej konkurencji jak w kanapach. Film sie laduje, za kilka godzin bedzie na youtube pod adresem http://youtu.be/-QVXATYwp0I

film jak sie produkuje krzesla, najczesciej do Niemiec tez juz mam w komputerze, wymaga tylko obrobki, bedzie tez za kilka godzin na http://youtu.be/QDaE2wSe0lc

Moze uda mi sie pokazac produkcje butow, z tego slynie nasze miasto.

Niestety, zaniedbuje pisany blog, ale za to jest duzo filmow na naszym kanale

 https://www.youtube.com/user/hamchinatube/videos

bedzie takze krotki filmik o winach i piwie chinskim. Mam nadzieje ze Tomek z piwnego Vloga, https://www.youtube.com/user/kopyr79 zrobi profesionalna degustacje kilku chinskich piw, jeszcze mi nie odpowiedzal, ale znamy sie z Obornik.

Nowy temat, humorystyczne pamflety polityczne  takze w przygotowaniu

zapraszam i zapisujcie sie na nowinki

https://www.youtube.com/user/hamchinatube/videos

Tagi: ekonomia
13:12, bialychinczyk
Link Komentarze (8) »
niedziela, 26 października 2014

Kamere mamy niecale dwa tygodnie i juz mamy 20+2 filmiki (dwa sie laduja do youtube). Jak tak dalej pojdzie to do konca roku bedziemy mieli 100 filmikow.

Zapraszamy do obejrzenia, dolacz do nas i zobacz chinskie zycie, pochodz z nami chinskimi ulicami.

Nie chcemy nagrywac murow, niech to robia inni. Chcemy pokazac chinski normalny dzien pracy i odpoczynku, ciekawostki, radosci i smutki, marzenia i nadzieje. 

www.youtube.com/user/hamchinatube 

WITAMY

wtorek, 21 października 2014

Niestety, kopie mnie, nie chce robic dobrych filmow. Ma miec resolucje 4k, 3840x2180, a robi filmy gorsze niz 10-letnim Nikonem, gdzie jets pies pogrzebany?

Moze z tej drugiej strony kamery problem, tj Me?? Kamera jest nowa, kupilem na Toabao z Shenzhen, 100 km stad. Najpierw zadzwonimy, pogadamy, ale byc moze trzeba tam pojechac i wymienic na inna. 

Kamera powinna robic bardzo dobre filmy, inny na Youtube potrafia, po to zreszta zostala kupiona. MAM BYC NAJLEPSZY, nie ma innego wyjscia, a glupie martwe rzeczy zatrzymuja mnie. Zrobilem na YT 11 filmow, - 9 zyje, Mieszkania Chinskich Robotnikow http://youtu.be/v31ACkkOTv8 konczy sie ladowac do YT, Stara Chinska Wies  http://youtu.be/ApPHJBNxzD4 17 minut bedzie za kilka godzin) ale nie ma czym chwalic oprocz liczby. Chce zrobic film ze swiatyni buddyjskiej, ale nie filmy cegiel, takich sa tysiace, tylko ichniejsza "msza" - kiedys widzalem, szef mnich rysowal zygzaki na gorce ryzu i inni spiewali, bili sie w czola........., itd, itp, mam nadzieje ze zobaczymy na moim kanale YT.

A tak na marginesie, zapisujcie sie na nowe, mam czas, bedzie filmikow wiecej, a jak zrobi sie autobus to jezdzenia i spania, wtedy sie rozkrecimy

https://www.youtube.com/channel/UCcrpxxiaPtV3_0bSDaj7dgw

facebook 

https://www.facebook.com/jan.szymanowski.12

inne social beda takze, bede je zmienial na  http://www.hamchinatube.com/, pozniej beda dwie wersje, polska i angielska.

Odkurzylem starego Nikona bo na codzien robi sie zdjecia malym Kodakiem easyshare 16MP

Potrzebne jest troche lamp LED, statyw na kolkach bo z reki to trzesie sie, dobry mikrofon i oczywiscie duzo zapalu.

Najwazniejsze w tej kolekcji jest mala biala "raczka" za statywem, do drapania sie po plecach jak cos sie nie udaje.

 

 

02:59, bialychinczyk
Link Komentarze (64) »
niedziela, 19 października 2014

Odwiedzilismy dzisiaj lokalny supermarket RT Market - chcialem pokazac jak sie karmi obsluge, kasjerow i robotnikow pracujacych wokolo - niestety, bylismy za pozno bo sprzedaja to tylko do 13-tej. Jedzienie na wynos, kombinacja 3-4-5 potraw plus ryz za okolo 6-8-10 RMB. Ale pokazemy inne potrawy na wynos ktore sa do kupienia caly dzien. Niekiedy kupujemy tam rozne warzywa, mieszaja, dodaja przypraw, i pakuja w plastykowe torebki i sprzedaja na wage. Lubie korzenie lotusa plus ogorki na ostro, baklazany a przygotowac to w domu po prostu sie nie chce ani sie nie oplaca i pozniej duzo jedzenia sie wyrzuca. 

Film jest na youtube 

RT mart - szybkie gorace jedzenie dla luda chinskiego, gotowy, http://youtu.be/vtymWhBm--A

jest takze nastepny filmik 

Chinski parkingowy sklep ceramiczny - http://youtu.be/o113tryTT4w

Puste niezamieszkane domy w mojej okolicy - Heshan, China, 12 minut

Kogos moze interesowac zycie w Chinach wiec wpisze mozliwosc subkrypcji YT

Beda takze

Lunch i czas po pracy chinskiej klasy pracujacej - film ze sklepu tescia

Jak sie produkuje meble dla pokoju dziecinnego.

bedzie duzo innych, szukajcie sami na YT.



07:27, bialychinczyk
Link Komentarze (43) »
piątek, 17 października 2014

Tam zaopatruja sie male sklepiki, restauracje, ale takze moze kupic taki jak ja, tj jedna kapuste czy kilka rzodkiewek. Od takiego rynku w Shenzhen zaczal sie chinski bum gdy pozwolono chlopom sprzedawac to co wychodowali na swoim ogrodku. 

Film oczywiscie w wysokiej resolucji 4k, 12 minutowy, nadal sie laduje do youtube.

Bedzie widoczny tam:

PS

10/18, rano - odlaczyli prad, laduje jeszcze raz, bedzie tam http://youtu.be/m6Ew8ov9LUY

Pierwszy film juz mozna ogladac chociaz YT jeszcze poprawia moja trzesaca sie reke, a raczej jazde samochodem.

Z higiena moze jest tam na bakier ale sam kupujac niekiedy na takich bazarach nigdy nie zatrulem sie ani nie chorowalem. Jak potrzeba kupic cos wiecej to tylko wtedy tam jade - jest od mnie okolo 5 km. Normalnie kupuje sie w duzym sklepie RT Market typu Tesco, jest bardzo blisko nas kolo szkoly. 

Nastepny fim bedzie wiec z RT Market. Nie wszystko bo byloby za duzo, ale zobaczymy co tam oferuja z garmazerii, co mozna zjesc na szybko

czwartek, 16 października 2014

Przygotowuje sie do robienia filmow o Chinach, ucze sie. Kupilem kamere Sony AX100, nagrywa filmy w Ultra HD, czyli w rozdzielczosci 4k, 3840x2160. Malo jeszcze takich telewizorow w Polsce, ale to przyszlosc. Myslalem o kamerze 3D, ale 3-wymiarowe filmy nie sa jeszcze tak popularne, a takze kamery nagrywajace w 3D sa drozsze i nie sa idealne - najczesciej maja za malo swiatla i rozstaw soczewek jest za blisko wiec efekt 3D bedzie tylko na filmach w zblizeniach, a nam zalezy na ostrosci glebi. Kamera Sony AX100 tez nie jest idealna - to nie jest to jeszcze sprzet profesionalny, ale na poczatki aby nabrac doswiadczenia wystarczy. Nagralem wiec pierwszy film i juz mi sie nie podoba - obraz za bardzo sie trzesie, Kamera nie ma systemu stabilizujacego BOSS, takze glos jest straszny, za duze szumy, musze nad tym popracowac.

Sony takze ma programy do obrobki filmow. Na razie uzywam PlayMemories, pozniej poucze sie SonyVegas - nie moge go jednac sciagnac bo chinski Internet jest bardzo wolny.

Filmy nagrywane w pomieszczeniach przy zarowcw sa za bardzo zolte, wiec zamowilem lampy - jedna mielismy kupic 800W, ale ludzie narzekaja ze za bardzo sie grzeje, wiec trzeba wybierac tylko LED. Na Taoboa jest ich mnostwo. 

http://item.taobao.com/item.htm?spm=a230r.1.14.370.aICJCt&id=41666463599&ns=1#detail

http://detail.tmall.com/item.htm?spm=a230r.1.14.28.qwSTmN&id=19548277517

Filmy bedziemy umieszczac na youtube oraz na www.hamchinatube.com. Widzicie sami ze zdjecia dlaczego HAM od pierwszych liter imion, to nie jest szynka - zeby mnie nie zaliczali do sprzetu kuchennego, dodalismy China gdyz beda to filmy o Chinach.

Nie chcemy robic typowego vloga Chin, zostawiamy to Adamowi z raportu - chcemy robic filmy bardziej profesionalne ktore beda zatykaly dziury programowe w TV jak nadawanie w 4k bedzie bardzej popularne - na YT jest juz duzo filmow w tym systemie, ale nie ma jeszcze zadnych filmow o Chinach w 4K po polsku.

Oczywiscie, jak jakis "sponsor" chcialby otrzymac filmy np co sie dzieje w tej chwili w Hong Kongu, niech pisze na jan@hamchinatube.com i mozemy omowic szczegoly. Bedziemy mieli wiecej sprzetu wideo, bardziej profesionalnego takze, mamy duzo wolnego czasu i wlasny transport, wiec pojezdzimy i pofilmujemy dzien codzienny Chin.

Troche sa problemy z Chin gdyz YT jest blokowany. Uzywamy proxy - pomaga, ale niestety 16-minutowy film potrzebuje 40 godzin aby zaladowac na YT, bedzie tam

http://youtu.be/lItzNe_5Bl8

12:45, bialychinczyk
Link Komentarze (10) »
niedziela, 12 października 2014

Normalnie dzieci jadaja w szkole, tylko w sobote i w niedziele maja cos zjezc w domu. Najczesciej Chinki sa za lenowe aby samemu przygotowac sniadanie, zreszta kupno w przydroznej jadlodajni jest szybko i tanio, nawet nie trzeba wylaczac silnika. Tak wiekszosc Chinczykow karmi sie przed praca. Wiec typowo sa to buleczki z miesiem czy z warzywami na parze, zupa ryzowa, makaron z miesem w zupie, zawijane nalesniki z maki ryzowej robione na parze, ryz z miesem zawijany w lisc itp. Tanie to jak barszcz gdyz za 5 porcji zaplacilem 18 RMB, tj. 9 zeta. W niedziele czesto cala rodzina idzie na sniadanie do restauracji gdzie rozwoza wozkami rozne dim sum, bedzie nastepny temat do pokazania.

Moje szkraby szybko skonczyly bo chca miec w domu krolika, ma byc bialy z czerwonymi oczami - oczywiscie ze znalezlismy. Tylko kto teraz bedzie rabbit mama?

05:36, bialychinczyk
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 06 października 2014

Mamy nauczycielke angielskiego z USA - duza czerwona baba. Ciagle narzeka ze nie lubi jadla chinskiego wiec niekiedy zaproszam ja do domu - wtedy podjada MM moim dzieciom, bo to z Ameryki. Byla na wakacjach w USA, oczywiscie nic nie przywiozla dzieciom, zreszta nie oczekiwalem ani nie zadalem.

Jej kolega z Australii - tez mowi ze woli zarlo inne, wiec jak widze go w szkole to sciagam do domu - tez zre. Obiecywal ze przywiezie butelke dobrego wina z Australii bo moich wypilismy kilka - przyniosl jednak butelek brandy za 160 RMB, srednia jakosc. Wypilismy po kielonku, reszte zabral. Chce znowu przyjsc, ale jak powiedzalem ze musze poscinac badyle w ogrodku to on mi pomoze, jak mu zaplace.

Z niektorymi Polakami nie lepiej. Wozilem jednych po Kantonie, poilem, karmilem, dostali prezenty. Pojechali i przez rok sie nie odzywali, moze nie dojechali? Jednak dojechali, chca znowu przyjechac, pogonilem.

Inny, prosi jak mozna zalatwic wize chinska bo sie im konczy. Niech jada do Hong Kongu, tam dostana na 3 miesiecae. Takze popytalem sie w okolicy jak to zalatwic. Moj ksiegowy zalatwi, za jakas tam oplata, wiec przekazalem polaczkom. Moga do mnie przyjechac, zostana z tydzien, mam duzo miejsca, pobyt nic ich nie bedzie kosztowac. Umowilismy sie ze beda okolo polowy miesiaca bo obecna wize maja do 25-go. 25-ty blisko, cisza, wiec wysylam e-mail. Zmienili plany, teraz nie przyjada, ale kiedys chcieliby przyjechac do mnie na wakacje.

Mozesz mowic ze trafiam na lud blisko gleby. Ale wydaje mi sie ze polaczkowo to sport narodowy, dotyczacy nasz wszystkich - moze tez taki jestem?

Kilka late temu jeden polski dziennikarz - obecnie self guru i chinski ekspert - przeprowadzal ze mna przez telefon dlugasne wywiady jak sie robi bizz w chinach aby pozniej wypisywac glupoty, przeklamania, nawet moj e-mail byl z bledem.  Uzyl moje nazwisko w swojej ksiazce ktora tylko przez przypadek trafila w moje rece, oczywiscie nigdy jej nie przyslac, nawet nie podal linku do tekstu. Pozniej chcial mnie odwiedzic, aby pewnie napisac wiecej bzdur - paszol won, nie chce znac takich.

Podobnych przykladow mam wiecej, zreszta inni Polacy w Chinach maja podobne przyklady. Strach wiec przyjmowac kogos nieznajomego z Polski; nawala, nie odezwie sie slowem i pozniej trzeba sie tlumaczyc Chinczykom za ich polaczkowosc. Nic dziwnego, ze jak zrobi podobny kawal jakiemus Chinczykowi, ten pozniej nie chce go znac, i plakanie, narzekanie, ze Chinczyk niesolidny. A jaki Ty jestes??

 Ale takze jest coraz wiecej Polakow, ktorych z checia sie wita, przyjmie, ugosci i zawsze dla nich trzymam drzwi otwarte. Z Piotrem z Ordos i z jego zona narobilismy golabkow, milo spedzilo sie czas jak byl tutaj Remek, a Slawek to juz kompletnie zaskoczyl. Zdaje sie ze obrabowal polska Zabke i przywiozl mi gore zarcia - polskich serkow i kielbasy, tego tutaj nie ma i niekiedy czlekowi ckni sie do tego. Do tego nie chcial forsy za to, ale znalezlismy chinskie prezenty ktore sa cenione w Polsce.

Thanks Slawek. 

09:07, bialychinczyk
Link Komentarze (3) »
niedziela, 05 października 2014

Trzeba bylo zrobic tesciowi wycieczke na jego urodziny a takze zabrac dzieci gdziesz tam - maja 7 dni wolnego w szkole. Blisko w Jiangmen jest wyspa zamieszkana tylko przez ptaki. Na wyspie rosnie tylko jedno drzewo podobno tysiacletnie ale takie ze jak wypustki dotkna ziemi, to stworzy sie nowy korzen.

Na dzisiaj malo gadania, tylko zdjecia.

Lokalna specjalnosc, stare suszone skorki z pomaranczy, im starsza tym drozsza. Z 1988 roku pol kilo kosztuje 1200 RMB

08:36, bialychinczyk
Link Komentarze (6) »
czwartek, 02 października 2014

Zamarzyla mi sie video kamera Panasonic HDC-Z10000 Twin-Lens 2D/3D , a Kong Kong byl znany z taniego sprzetu fotograficznego wiec trzeba odwiedzic. Byla okazja bo limo jechala do Shenzhen, wiec sie zabralem. Ubrali limo jak panne mloda, wymyli i podmyli, odpicowali, wypachnili i pojechalismy. Mnie zostawili pod stacja metra, dojechalem do Lo Wu i w Hong Kongu pociagiem do Mong Kok. Tam w poblizu jest duzo sklepow ze sprzetem.

Niestety, skonczylo sie. Wokol Yau Ma Tei i Monk Kok nie sprzedaja Panasonic - znalazlem na Nathan Road na poludniu, w turystycznym getto. Nie mieli, ale moga sprowadzic za 19800 HKD - zadna okazja, zreszta ta dzielnica jest znana z przekretow - sprzedaja sprzet pogwarancyjny, naprawiany, z wystaw, jako nowy - zdarzylo mi sie to kilka lat temu. W Chinach dostane kamera taniej. Mialem wiec czas bo limo bedzie sie weselic do wieczora wiec polazilem po tym miescie.

Nie przepadam za Hong Kongiem, za duzo ludzi. Ciagle czlek jest obijany, popychany, deptany, sciskany, mietolony, zawsze sie stoi i czeka na kogos przed, zza i z kazdej strony. Trzeba chodzic zakretasami, omijac ludzi albo chodzic truchtem, kroczek za kroczkiem. Zawsze jest tam duzo ludzi, lokalnych a dobija jeszcie turysci - tych sie poznaje po wygladzie.

Mialem czas, wiec lazilem i na skrzyzowaniu Nathan Road i Argyle trafilem na "barykady" Nie takie jak w powstaniu, po prostu troche workow ze smieciami, kosze na smiecie, barierki ale juz zaden samochod nie moze przejechac. Zatrzymano tez kilka autobusow miejskich na Nathan Road, naturalna barykana obczepioana kartkami ze zlotymi myslami, mozna bylo chodzic pomiedzy. Nathan jest wazna ruchliwa arteria a na srodku postawiono namioty, duze parasole, na ziemi polozono plandeki, mozna usiasc czy sie polozyc i odpoczac. Wiec tez sie polozylem aby wyprostowac nogi. Dostalem zimna wode na ochlode, duze jablko, troche biszkoptow, krakersow i innych ciastek. Inni zalapali sie na piwo, moze mieli swoje. Moze jakbym byl tam dluzej to zalapalbym sie na darmowe kanapki czy lunch, nie wiem, bylem tam tylko z godzinke. 

Od czasu do czasu ktos tam lapal mikrofon i wykrzykiwal - zawodowych potakiwaczy bylo kilku, moze z 10-ciu, reszta leniwie odpowiedzala niekiedy HEEEEEEE HEEEE  albo po prostu spala czy czytala gazety. Przyszedlem tam pozniej jak wracalem, bylo troche wiecej luda. Jakos leniwe i bez ikry to zgromadzenie mimo wysilkow organizatorow. Duzo wiecej bylo gapiow, zreszta w Hong Kongu jest ich wszedzie duzo. Bardziej to przypomina piknik niz strajk. Trzeba bylo zrobic zawieje, wybory 2017 sa okazja, a powod mogl byc calkiem inny np strajk dlaczego samochody w Hong Kongu jezdza po zlej stronie albo dlaczego Chinczycy maja skosne oczy. 

Trzeba przyznac ze organizacyjnie bylo OK - na kazdym rogu bylo stoisko z darmowa zimna woda  i z drobnym zarciem, zbierano smieci, rozkladano czyste plandeki na ziemi aby mozna bylo usiac, namiotow juz bylo mniej, Nie bylo zadnych burd, wybijania szyb czy palenie samochodow, chociaz na wszelki wypadek sklepy jubilerskie w okolicy byly zamkniete - 7/11 i restauracyjki sie uchowaly. Rozdawano zolke kokardki dla sympatykow ale nie widzalem aby ktos je nosil. Natomiast pobliskie ploty, siatki byly nimi obwieszone, czyzby one tez strajkowaly? Chodzliem po miescie i nie widzialem zadnego umundorowanego policjanta - az dziwne - normalnie czesto mozna ich bylo spotkac.  W innych czesciach miasta byl spokoj i normalny ruch, tylko skrzyzowanie Nathan/Argyle bylo "zdobyte i okupowane" - nie widzialem innych. Na Central nie chcialem jechac, nie lubie tloku. Byc moze ze skonczy sie jak w rosyjskim dowcipie i ten spontaniczny demokratyczny zryw ludu Hong Kongu skonczy sie w piatek dokladnie o 17.45.

Niektorzy znalezli sposob jak mozna zarobic i w poblizu rozkladali pudla i sprzedawali I pchone 6 - nie pytalem jaka konfiguracja, chyba ta najtansza za jedyne 6500-6600 HKD - business kwitl bo sprzedawcy mieli po grube pliki banknotow 1000 dolarowych. Nie wiem po ile Apple na Cental sprzedaje - tam jednak trzeba poczekac w kilkugodzinnej kolejce. 

Wiecej zdjec "rozruchow" w Hong Kony mozecie  zobaczyc na blogu Filipa z Http://Www.Iloveyourmici.Pl/

Wirtualna Polska i ?? chinscy eksperci widza w tym nowy Tienanmen Square a widac ze te rozruchy sa strasznie nakrecane. Lud potrzebuje chleba i igrzysk, o orgie to sam sobie zadba, a za duzo okazji aby sie wyszumiec mlodzi ludzie w Hong Kongu to nie maja, sport nie jest zbytnio propagowany. Jak wiec karmia i poja przyszli wiec na ten piknik - nie wiem czy byloby tylu gdyby mieli siedziec spragnieni i o suchym pysku. Okazja jest, flaga demokracji pomachamy gdyz chleba w Kong Kongu jest coraz mniej. Dotychczas Hongkonczycy zyli dobrze bo byli oknem na swiat dla Chin gdy Chiny byly zamkniete, ale teraz to sie skonczylo, kura znoszaca zlote jajka uciekla do Chin. Chinczycy z kontynentu powoli staja sie bardziej bogatsi niz Hongkonczycy wiec jest powod do narzekania. Przed 1997 Chinczycy nie mieli prawa zajmowac zadnych decydujacych stanowisk bo byly zarezerwowane dla Brytyjczykow, ale strajkow nie bylo bo spoleczenstwo sie bogacilo.

Zobaczymy jak szybko to sie skonczy. Jak organizatorzy zobacza rachunek od miasta za straty w komunikacji a studentom kaza is uczyc sie to bedzie po ptokach. Nie dziwie sie, mlodziez chce zaistniec, takze szansy na dobra prace po studiach coraz mniej, nie tylko w Hong Kongu. Lepiej juz byc magistrem szoferem autobusow czy sprzedawca hamburgerow w McDonaldzie, trzeba sie uczyc, bo bez studiow moze byc trudno nawet o taka prace.

PS

WP wyrzucila moj wpis, ale takze szybko tez wymazala tekst experta

"Witaj!

Z powodu naruszenia regulaminu dodawania opinii Twój wpis został usunięty.

http://bialychinczyk.blox.pl/2014/10/Hong-Konskie-deptanie-po-pietach.html

moderacja@serwis.wp.pl

  

Wpis dodany do tematu: Ekspert dla WP.PL o Hongkongu: Nie było podobnej sytuacji od czasu protestów na placu Tiananmen,"

04:19, bialychinczyk
Link Komentarze (7) »
Tagi